Abp Marek Jędraszewski przewodniczył dziś w bazylice ojców franciszkanów w Krakowie uroczystej Mszy św. w intencji leśników z okazji Regionalnej Narady Leśników oraz Święta Lasu. Hierarcha powiedział w homilii, że zmaganie o prawdę jest nicią przewodnią dziejów Kościoła.

– Tak będzie aż do skończenia świata, ale przecież mimo trudności, mimo cierpienia i męczeństwa tak wielu ludzi, Kościół ciągle jest żywy i młody, młodością i życiem tych ludzi, którzy są gotowi zaświadczyć nawet własną krwią, w tę prawdę, że Jezus jest Synem Bożym – podkreślił. W nabożeństwie uczestniczyli przedstawiciele parlamentu, władz wojewódzkich i samorządowych, przedstawiciele Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych, leśnicy oraz ich duszpasterze. W homilii abp Marek Jędraszewski powiedział, że Jezus miał świadomość tego, że przyszedł na świat po to, by dać świadectwo prawdzie i głosić Dobą Nowinę o tym, że „Bóg chce na nowo pojednać świat ze sobą i uczynić z ludzi grzesznych swoich synów”.

Zdaniem arcybiskupa, Jezus na potwierdzenie tej mesjańskiej posługi, dokonywał znaków, czyli cudów. – Znaki są po to, aby je przyjąć i właściwie zinterpretować, właściwie odczytać. Wiemy z Ewangelii, że w odniesieniu do tych znaków, które Chrystus wszędzie czynił pojawiały się dwie skrajne interpretacje – wyjaśniał hierarcha. Według niego, pozytywna interpretacja polegała na tym, że ludzie uznawali w Jezusie z Nazaretu Mesjasza Pańskiego i Bożego Syna. – Ale była też interpretacja negatywna, polegająca na radykalnym odrzuceniu tej prawdy, że Jezus z Nazaretu jest wysłanym przez Boga jego Synem – tłumaczył abp Jędraszewski. Zdaniem arcybiskupa, przykładem pozytywnej interpretacji jest niewidomy, który został uzdrowiony przez Jezusa i który powiedział do Żydów, że sprawcą jego uzdrowienia jest Chrystus. Abp Jędraszewski wyjaśnił z czego wyrasta ta gotowość uznania Chrystusa jako Bożego Syna. Jego zdaniem najpierw jest w każdym człowieku, w jego naturze, pragnienie poznania dobra i pragnienie poznania prawdy o dobru. – Człowiek nie jest tylko samym zwierzęciem, które po to, żeby mogło dalej żyć, korzysta z materialnej strawy. Człowiek jest także istotą duchową, nastawioną na to, żeby móc przyjąć słowa prawdy płynące od samego Boga – podkreślił metropolita krakowski. Dodał, że ludzie, którzy uznali Chrystusa byli ludźmi „z prawdy”.

Fot. facebook.com

Abp Jędraszewski zwrócił uwagę na to, że interpretacja negatywna polegała na odrzuceniu prawdy, że Jezus z Nazaretu jest Bożym Synem. Jak wyjaśniał, to odrzucenie znalazło swój szczyt wtedy kiedy Żydzi patrząc na na cuda, których Chrystus dokonał powiedzieli, że Jezus w swej działalności opiera się na władzy szatańskiej. – Mamy prawo zapytać się, dlaczego u ludzi, niektórych przynajmniej, jest ta negatywna z góry powzięta decyzja odrzucenia? – pytał arcybiskup. Jego zdaniem, odpowiedź na to daje Ewangelia św. Łukasza, w której mowa jest o złych duchach, które zdawały sobie sprawę kim jest Jezus Chrystus. – Istotą działania złego ducha jest zwodzenie i kłamstwo. Jest odciąganie ludzi od tej prawdy, którą jest Pan Jezus – wskazał hierarcha. – Odrzuca się Chrystusa, bo się nie jest z Boga, bo się za swego duchowego ojca ma szatana i zwodziciela, którego istotą działania jest kłamstwo. To zmaganie o prawdę pośród kłamstw, pośród ciągle ponawianych prób odciągania ludzi od Boga – kontynuował abp Jędraszewski. – To zmaganie jest w jakiejś mierze nicią przewodnią dziejów Kościoła od samego jego początków. I tak będzie aż do skończenia świata, ale przecież mimo trudności, mimo cierpienia i męczeństwa tak wielu ludzi, Kościół ciągle jest żywy i młody, młodością i życiem tych ludzi, którzy są gotowi zaświadczyć nawet własną krwią, w tę prawdę, że Jezus z Nazaretu jest, jak mówił Piotr, Mesjaszem i Bożym Synem – podkreślił.

– Łaska, która ciągle owocuje jest także w każdym i każdej z nas. I stąd ta dzisiejsza Msza św. musi być z jednej strony dziękczynieniem Bogu, że okazaliśmy się ludźmi z prawdy, że chcemy słuchać Bożego głosu, że pragniemy nasz sposób myślenia i postępowania kształtować według Chrystusowej Ewangelii. Za to musimy Bogu dziękować – zaznaczył abp Jędraszewski. – Ale świadomi także tego, że jest i działa zły duch, który ciągle czyha by nas od prawdy odwieść. Z wielką pokorą musimy prosić Ducha Świętego, abyśmy zawsze, każdego dnia na nowo byli ludźmi z prawdy, byli ludźmi z Boga i w ten sposób byli synami Najwyższego – podkreślił metropolita krakowski.

Fot. Mateusz Marek / Nasz Dziennik 

Oceń ten artykuł


źródło: KAI

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

Skomentuj jako pierwszy.