„Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili”, czyli inaczej mówiąc, „umywać nogi ludzkości…” – to nasza, moja codzienna misja w kraju muzułmańskim. 

To już piętnasty rok mojej misji wśród muzułmanów. Tym razem pracuję jako proboszcz tak chrześcijan, jak i muzułmanów. W tym roku „ząb czasu” nadgryzł kościół parafialny, który liczy sobie 70 lat i nie był jeszcze odnawiany. Ciągłe opady deszczu w listopadzie i grudniu zniszczyły strop i część dachu runęła. Dzięki Bogu, nikogo w nim wtedy nie było. Od stycznia zaczęło się pisanie projektów, listów, próśb do całego świata. Odpowiedzi nie były tak szybkie, bo odbudowywanie kościoła w kraju muzułmańskim nie jest priorytetem dla wielu organizacji. Cała parafia liczy 50 wiernych mówiących po hiszpańsku, ale jest nadzieja, że w tym roku, po otwarciu nowego uniwersytetu, pojawią się studenci z Afryki subsaharyjskiej mówiący po francusku. Dlatego jest też usprawiedliwione odbudowywanie kościoła w kraju muzułmańskim, bo któż z nas zna przyszłość… 

Po czterech miesiącach prac remontowo-budowlanych kościół odzyskał piękno i nawet władze muzułmańskie winszują nam odnowionej świątyni pod wezwaniem Matki Bożej z Saragossy (Virgen del Pilar). Miesiąc temu mieliśmy wybory samorządowe i w wygrała Partia Islamska PJD (Sprawiedliwość i Demokracja). Dzisiaj działacze tej partii poszukiwali proboszcza, aby rozmawiać o utrzymaniu czystości przed kościołem, bo to „miejsce modlitwy”. Niesamowicie to mnie ucieszyło, i ufam, że to będzie początek dobrych relacji z władzami miasta na najbliższe trzy lata. A mamy wspólnie wiele do zrobienia… 

W tych dniach gościłem w klasztorze dwie rodziny muzułmańskie – moich przyjaciół z Meknesu, razem z dziećmi. Przebywali u mnie przez sześć dni. To były wspaniałe chwile: rozmów o Panu Bogu, o wierze chrześcijańskiej i muzułmańskiej, modlitwy, każdy według swego Objawienia, wspólnych posiłków przygotowywanych na przemian i oczywiście odpoczynku na plaży, bo od Oceanu Atlantyckiego dzieli mnie zaledwie sto metrów. 

Dwóchostatnich więźniów polskich zostało ułaskawionych przez króla. W 15. rocznicę objęcia rządów przez króla Mohameda VI z więzień zwolniono 20 tysięcy osób. Mają jeszcze do zapłacenia wysoką grzywnę. Ambasada Polska robi wszystko, aby ich zwolnić również z płacenia. Teraz trwa święty miesiąc Ramadan – czas postu, modlitwy i jałmużny dla muzułmanów. Od września dzieci udadzą się do szkoły. Rozpocznie się nowy rok pracy i służby na rzecz ubogich, dokształcanie młodzieży z rodzin wielodzietnych i trudnych, pomoc osobom starszym z problemami zdrowotnymi i mieszkalnymi.

Proboszcz chrześcijan i muzułmanów 
6 (100%) 1 ocen.


Tagi

misja misje

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze