Po świętach w Etiopii zaczyna się piękny czas. Ponieważ Post dla katolików się skończył, można świętować i… brać śluby!

Ostatnio miałam okazję spędzić troszkę czasu w Debre Markos, miejscowości położonej na północ od Addis Abeby. Misjonarki Miłości prowadzą tam dom dziecka. Połowa podopiecznych jest zarażona wirusem HIV, a druga połowa jest niepełnosprawna, zarówno fizycznie jak i intelektualnie. Byłam tam wraz z trójką innych wolontariuszy z Polski. Do moich głównych zadań należała przede wszystkim fizjoterapia, a także dzielenie się wiedzą z lokalnym rehabilitantem. Poza tym, po godzinach pracy spędzałam też troszkę czasu z niepełnosprawnie intelektualnymi chłopcami, grając w nim w karty, a dokładniej memory. Radości było co nie miara!

Za każdym razem gdy ktoś odnalazł parę obrazków, pozostali chłopcy wznosili aplauz! Dla mnie to było niesamowite. Tak wiele możemy się od nich uczyć, chociażby radości z czyjejś wygranej, a nie tylko skupiania się na swojej własnej. Tam nie miało znaczenia, kto zwycięży, ważna jest sama gra i wspólne spędzanie czasu. Każdy cieszył się z wygranej kolejnego z graczy.  Bardzo lubiłam ten czas spędzany z nimi.

Mogłam tam również uczestniczyć w dwóch nowych wydarzeniach. Pierwsze z nich to święcenia diakonatu mojego przyjaciela. Tamtejsza diecezja leży na terenie w większości prawosławnym, więc katolików jest tam bardzo mało. W samym Debre Markos to 99% parafian stanowią siostry, dzieci z ich sierocińca i studenci, którzy przyjechali z innych części kraju. Od jakiegoś czasu również w tamtejszej parafii nie ma księdza, więc diakonat Desalegna jest ogromną radością dla wszystkich. Wiąże się z nadzieją, że wkrótce wreszcie będzie tam ksiądz!

Sama uroczystość była piękna – Msza w etiopskim rycie, z obecnością kilku kapłanów reprezentujących większość parafii i misji, a także sióstr i młodych, którzy przyjechali uczestniczyć w tym wydarzeniu z różnych części diecezji. A po niej było naprawdę piękne świętowanie. Kolejnego dnia następna uroczystość, a mianowicie ślub! W Etiopii po Wielkanocy, skończył się czas postny i do kolejnego postu jest dość duża przerwa. Prawosławni co prawda, a także katolicy lokalnego obrządku, mają ich więcej niż my. A jednak praktycznie co weekend w mieście można zobaczyć ślubne procesje.

Tak więc mój krótki pobyt w Debre Markos obfitował w wiele różnych wydarzeń. Był to przepiękny, Boży czas.

Radosny czas w Debre Markos
6 (100%) 5 ocen.


Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

Skomentuj jako pierwszy.