Szybkimi krokami zbliża Wielki Tydzień, w Boliwii zwany Semana Santa. Właściwie tradycje katolickie z nim związane nie odbiegają od tych w Polsce. W każdy piątek jest celebrowana Droga Krzyżowa, ludzie uczestniczą też w rekolekcjach wielkopostnych i przez spowiedź przygotowują się do Triduum i Świąt Zmartwychwstania.

W Wielki Czwartek jak wszędzie w katedrach odprawiana jest Msza krzyżma (Crisma). Uczestniczą w niej kapłani, osoby konsekrowane oraz wierni. I tu wkracza boliwijska tradycja: wierni w tę noc starają się odwiedzać od 7 do 14 kościołów. Powiadają, że każda wizyta w kościele to uczestnictwo w stacji Męki Pańskiej. W ubiegłym roku i ja odwiedziłem kilka kościołȯw, by raczej z ciekawości zobaczyć, jak to wygląda. Każdy był wypełniony wiernymi, a grupy młodzieży, adorując Jezusa wystawionego w Najświętszym Sakramencie, śpiewały kościelne pieśni. Mile mnie zaskoczyło, że tak dużo młodzieży jest w tym czasie w kościele. Adoracja trwa do późnych godzin nocnych. Przed kościołami ruch jak na jarmarku. Sprzedający na straganach oferują dania wielkopostne.  

Właściwie to w Wielki Piątek serwuje się i spożywa specjalne tradycyjne potrawy. Oczywiście, jak tradycja nakazuje, tych potraw powinno być aż 12, jak 12 apostołów, którzy towarzyszyli Jezusowi podczas ostatniej wieczerzy. W niektórych rejonach posiłek ogranicza się do 7 potraw. Praktycznie każdy region boliwijski ma swoje tradycyjne dania. Oto niektóre z nich. 

la Quesumacha (czyt. kesumacia)  

Rozgrzać na oleju chili i cebulę. Następnie wlać przecier ze świeżych pomidorów, czyli przygotować sos. Później włożyċ do wody fasolę wraz z przyprawami, pietruszką, quirquiña i gotować do miękkości. Następnie ugotować ziemniaki i gdy są gotowe, dodać sos, trochę mleka i posiekany ser.  

Locro de zapallo (lokro z dyni) 

W garnku przygotowuje się ziemniaki, fasolę, groch, różne warzywa. Następnie gotuje się pokrojony w kostkę miąższ z dyni. Kiedy dynia jest miękka, dodaje się cebulę, żółtą paprykę, pomidory, następnie miesza się z dynią i posypuje na wierzchu tartym serem. 

Arroz con leche (pudding ryżowy)  

Gotować ryż z mlekiem świeżym lub skondensowanym. Gdy zrobi się gęsty, dodać cynamon, goździki i cukier. Podawać na gorąco lub na zimno. 

El cochayuyo (kociajuju)  

Potrawa przygotowana na bazie alg z jeziora Titicaca 

Jest jeszcze Wallake silverside, pan de aroz (chleb ryżowy) i wiele, wiele innych potraw w szczegȯlności na bazie np. ryb.  

Wracając do obrzędów: w czasie Tridum wszystkie obrzędy są takie same jak w Polsce. W Wielki Piątek zamiast liturgii Męki Pańskiej odprawiana jest droga krzyżowa w mojej kaplicy w dzielnicy Cochabamby zwanej Wara-wara, co w języku quechua znaczy gwiazda. W Wielki Piątek organizujemy drogę krzyżową w terenie. U was pewno zwała by się „ekstremalna”. Trwa dość długo, maszerujemy aż do pobliskich gór stromymi, kamiennymi drogami. Młodzież i dzieci są poprzebierane. Jest też Jezus niosący krzyż, Weronika z chustą, płaczące niewiasty i Szymon Cyrenejczyk.

Ot, takie przedstawienie Męki Pańskiej, a ludzie przy swoich domach stawiają stacje Drogi Krzyżowej. W ubiegłym roku było ich chyba ponad 20, bo każdy chciał mieć swoją przed domem. Oczywiście wybrałem 14 stacji (bo – jak ktoś dowcipny powiedział – trzeba by zacząċ drogę krzyżową z rozważaniami od Narodzenia Jezusa), przed pozostałymi się pomodliłem i pobłogosławiłem wodą świeconą ,do ktȯrej też wsypuje sie poświęconą sȯl. Inne dni niczym nie różnią się od tych w Polsce. Moja kaplica jest pod wezwaniem Jezusa Zmartwychwstałego, więc mamy odpust. Jest uroczysta Msza św., a po niej wierni przygotowują dla wszystkich mały poczęstunek, w szczególności gorące kakao lub czekoladę oraz robią prezenty dla dzieci. I tak to wszystko wygląda.  

Tymczasem kończę i zapewniam o pamięci w modlitwie.

Galeria (13 zdjęć)
Semana Santa – czyli Wielki Tydzień w Boliwii
6 (100%) 2 ocen.


Tagi

misja misje

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze