„Poważnym zagrożeniem demokracji” nazwali biskupi Boliwii próbę umożliwienia prezydentowi Evo Moralesowi ubieganie się o czwartą kadencję na urzędzie głowy państwa. Dotychczasowa, trzecia kadencja upływa w styczniu 2020 r.

Ruch na Rzecz Socjalizmu, partia, której liderem jest Morales, wystąpił do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem o zmianę zapisów Konstytucji, które uniemożliwiają nieograniczoną liczbę elekcji osób sprawujących władzę. Zdaniem episkopatu, wniosek ten „może postawić nas w sytuacji pogwałcenia porządku konstytucyjnego o nieprzewidywalnych konsekwencjach”. Jest nie tylko „poważnym zagrożeniem demokracji”, ale także oznacza pominięcie woli narodu wyrażonej w referendum z 21 stycznia 2015 r., w którym 51 proc. głosujących sprzeciwiło się ewentualnej reformie Konstytucji.

Prezydent Boliwii Evo Morales wręczył papieżowi krucyfiks w kształcie sierpa i młota / fot. L’Osservatore Romano/AP

Dwaj byli prezydenci Boliwii – Carlos Mesa (w latach 2003-2005) i Jorge Quiroga (2001-2002), a także przywódca partii Jedność Demokratyczna Samuel Doria Medina zaapelowali już do Trybunału Konstytucyjnego, by nie przyjmował wniosku socjalistów.

Tymczasem Morales twierdzi, że jako prezydent wykonał dobrą pracę i powinien mieć możliwość jej kontynuowania. Jako przykład wielokrotnej elekcji podaje niemiecką kanclerz Angelę Merkel.

Fot. Flickr/Sebastian Baryli

Oceń ten artykuł


Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

Skomentuj jako pierwszy.