Rada Wspólna Katolików i Muzułmanów wyrosła na doświadczeniu pokojowego współżycia katolików i muzułmanów na terenach I Rzeczypospolitej. To wzór, jak możemy dzisiaj kształtować wzajemne relacje wyznawców tych dwóch religii – powiedział w sobotę bp Henryk Ciereszko, delegat KEP ds. dialogu katolików i muzułmanów.

Bp Ciereszko wziął udział w jubileuszowej konferencji z okazji 20. rocznicy powołania Rady Wspólnej Katolików i Muzułmanów w Polsce, która w sobotę odbyła się w Collegium Bobolanum w Warszawie. Jak zaznaczył hierarcha, działania podejmowane przez Radę są dla niego „bliskie i drogie”. Przyznał, że Rada Wspólna Katolików i Muzułmanów to piękna inicjatywa, która wyrosła przed 20 laty w środowiskach i katolików, i muzułmanów z tego, co było wielowiekowym doświadczeniem pokojowego współżycia polskich Tatarów-muzułmanów ze społecznością polskich chrześcijan. „To jest piękny dorobek i stanowi wzór, odniesienie do tego, jak możemy dzisiaj kształtować i budować w naszych czasach, w naszej rzeczywistości, tę wspólną drogę czy układać wzajemne relacje wyznawców tych dwóch religii. Rada Wspólna Katolików i Muzułmanów wyrosła na tym doświadczeniu pokojowego współżycia katolików i muzułmanów na terenach I Rzeczypospolitej” – podkreślił hierarcha.

„Gratuluję tego, co już się dokonało i życzę, żeby te działania Rady służyły zbliżeniu, budowaniu dialogu, służyły wspólnemu dobru, do którego budowania jesteśmy zaproszeni przez tego, który jest naszym Stwórcą, którego wspólnie wyznajemy, chociaż różnimy się naszymi religiami” – dodał bp Ciereszko. Tomasz Miśkiewicz, mufti Muzułmańskiego Związku Religijnego w Rzeczypospolitej Polskiej i członek Rady, podkreślił, że 20 lat istnienia Rady Wspólnej Katolików i Muzułmanów „napawa optymizmem”. Przypomniał, że w tym roku obchodzimy 620 lat osadnictwa Tatarów w Wielkim Księstwie Litewskim, a Muzułmański Związek Religijny RP działa od 1925 r. i jest najstarszą instytucją religijną muzułmanów polskich. Dodał, że Związek, który przyczynił się do powstania Rady Wspólnej Katolików i Muzułmanów, będzie jej nadal towarzyszył „dla dobra dialogu między religiami”.

Akt Unii Lubelskiej 1 lipca 1569 roku, akt ustanawiający Rzeczpospolitą Obojga Narodów

„Dialog chrześcijańsko-muzułmański to nie tylko spotkania w instytucjach, ale też spotkania społeczności. Ten dialog społeczny jest najważniejszy – instytucje zawsze mogą usiąść i rozmawiać, ale nauka dzieci i młodzieży o istnieniu religii i różnych kultur, nauka poszanowania, jest najważniejsza” – zaznaczył mufti. Przypomniał, że sens dialogu polega na tym, aby się nawzajem poznawać i szanować. „Bez poznania jeden drugiego nie będzie dialogu, bez niego będziemy się obawiać drugiego. I te obawy później przenoszą się na życie codzienne, życie społeczne i wreszcie życie polityczne. Dialog wymaga wyzwań i poświęcenia, nie tylko od rządzących ale przede wszystkim od osób, które zarządzają religiami na świecie, wymaga wyzwań od społeczności” – podkreślił Miśkiewicz.

Dodał, że w chwili obecnej dialog jest „trudny ale potrzebny”. „ Różnego rodzaju instytucje, nurty, wpływają na to, że dialog od czasu do czasu się załamuje. Inicjatywą rady powinno być działanie na rzecz poszanowania na rzecz godności człowieka, religii, a także przynależności etnicznej” – zaznaczył przewodniczący MZR. Podkreślił, że współcześnie dialog zależy od ludzi, od tego, jak ze sobą żyją, ale także od tego, co przekazują mass media. „Dlatego powinniśmy wspólnie pochylić się nad tym tematem, żeby ten dialog nie upadł. Bo jeżeli upadnie dialog między ludźmi, powstanie konflikt, którego wszyscy chcielibyśmy uniknąć, czyli zderzenie między kulturą muzułmańską i kulturą chrześcijańską” – zaapelował mufti Miśkiewicz. Przypomniał, że dialog to coś więcej niż tolerancja – to „poszanowanie człowieka, jego odrębności religijnej, poszanowanie wspólnoty, do której przynależy, bez względu na jego kolor skóry czy też pochodzenie”.

W imieniu MZR podziękował Kościołowi katolickiemu za organizację 26 stycznia każdego roku Dnia Islamu w Kościele katolickim. „To jest ważne wydarzenie, które pokazuje otwartość Kościoła na inne religie, które są wyzwaniem, ponieważ religie nie są jednolite. Jedno nas łączy – Bóg stwórca. Łączy nas także człowieczeństwo, dbanie o człowieka jako osobę, która oddaje cześć Bogu” – zaznaczył mufti Miśkiewicz. Sekretarz generalny Rady Agata Nalborczyk przybliżyła historię Dnia Islamu w Kościele katolickim w Polsce, a prof. Eugeniusz Sakowicz z Komitetu KEP ds. Dialogu z Religiami Niechrześcijańskimi wygłosił referat na temat wkładu papieża Jana Pawła II w dialog chrześcijańsko-muzułmański. Rada Wspólna Katolików i Muzułmanów powstała w 1997 r. i stawia sobie za cel propagowanie dialogu między wyznawcami tych dwóch religii. Jest organizacją oficjalnie uznaną przez Konferencję Episkopatu Polski. To w odpowiedzi na prośbę katolickiej strony Rady Episkopat podjął w 2000 r. decyzję o obchodzeniu Dnia Islamu w Kościele katolickim w Polsce 26 stycznia każdego roku.

Liczbę wyznawców islamu w naszym kraju szacuje się na 20-25 tys. osób.

Fot. Jan Matejko, Potęga Rzeczypospolitej u zenitu. Złota wolność. elekcja 1573

Oceń ten artykuł


źródło: PAP

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

  Komentarzy:: 3


  1. To raczej ponura kpina lub nieznajomość historii ze strony biskupa.
    Jak brutalne i krwawe było to „współżycie”:
    https://kresy.pl/kresopedia/napady-tatarskie-na-rus-i-rzeczpospolita/
    A tu pewne hasło kojarzone z I Rzeczpospolitą:
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Jasyr


  2. To ponura kpina czy nieznajomość historii ze strony biskupa?
    Jak brutalne i krwawe było to „współżycie”:
    https://kresy.pl/kresopedia
    A tu pewne hasło kojarzone z I Rzeczpospolitą:
    https://pl.wikipedia.org/wi


  3. Dobrze, że RWKiM istnieje, i dobrze że mufti Miśkiewicz mówi o dialogu społecznym (chociaż mam wrażenie, że poznawanie innych kultur przez dzieci/młodzież trochę obecnie „szwankuje”, ale może mieszkam po prostu w takim regionie). Mogłoby powstawać więcej publikacji pokazującą muzułmańską lub konkretnie tatarską kulturę i legendy – tak jak już dość dawno bardzo fajne bajki nogajskie „Kara Batyr” albo jakieś teksty źródłowe, może współczesną prozę i poezję. Tak, żeby polski odbiorca mógł poznać tą rzeczywistość. Problem polega na tym, że jeżeli coś takiego się ukazuje, to najczęściej w „głodowym” nakładzie.