Żyć dla Boga to zawsze i wszędzie płonąć żarem wiary. Zadaniem kapłanów i osób konsekrowanych nie jest bowiem bycie pięknym płomykiem w ślicznie skomponowanej lampie, który będzie zadziwieniem świat, ale to jest tajemnica spalania – powiedział Delegat KEP ds. Powołań bp Marek Solarczyk.

W związku z nieustanną adoracją Najświętszego Sakramentu w intencji powołań, która od Niedzieli Dobrego Pasterza trwa w prowadzonym przez Monastyczne Wspólnoty Jerozolimskie kościele pw. Matki Bożej Jerozolimskiej w Warszawie przewodniczył on tam wczoraj wieczorem uroczystej mszy św. Liturgię poprzedziły nieszpory.

W homilii bp Solarczyk podkreślił, że powołanie jest darem Boga ale niezbędna jest również współpraca z łaską. Ten kto się na nią otwiera i pozwala przemienić, staje się pochodnią oświecającą innym drogę – powiedział kaznodzieja.

Mówiąc o etapach życia duchowego przywołał obraz okadzania w czasie liturgii. – Tak jak niezbędne są drwa by w trybularzu żarzył się węgiel, tak to co jest ludzką kondycją musi być przemienione, niejako przepalane Bożą łaską. Im dłużej to trwa i z im większą intensywnością to się dzieje, tym w człowieku pojawia się większy „żar wiary”, a więc coś, co niesie w sobie płomień Ducha Świętego – powiedział Delegat KEP ds. Powołań

Kadzidłem nazwał wszystko co człowiek określa łaską Boga. Przyznał, że dla jednych będą to tylko sakramenty i czas modlitwy, dla innych zaś – każda chwila życia którą z wdzięcznością przyjmą jako dar Boga.

– Kiedy rzeczywiście żyjemy łaską, kiedy ona nas przemienia, wówczas przestajemy martwić się, że kiedyś spłoniemy zmieniając się w pył. – Nie ma obawy by człowiek zmieni się w popiół, bo uczestniczy on w Bożym dziele które nie niszczy jego osoby ale ją udoskonala. Cokolwiek dotknie żaru wiary staje się ofiarą kadzenia, a więc czymś co przynosi Bogu chwałę a ludziom pożytek -przekonywał bp Solarczyk.

Podkreślił, że zadaniem kapłanów jest zawsze płonąć ogniem Boga dla innych i to płonąć do końca. – Jeśli masz płonąć dla innych, to musi on być w tobie i musisz być gotowym bez względu na czas, miejsce, czy okoliczności płonąć, by inni mogli przemieniać się, by mogli na nowo się rozpalić, a może tylko zapragnąć by ogień Boga zapłonął w nich i przyniósł upragnione owoce – powiedział duchowny

Mówiąc roli życia konsekrowanego w Kościele przyrównał je do żaru, który daje piękny dym i zapach kadzidła – Nie kopci, nie smrodzi, nikt nie ma na niego alergii, bo to jest dar Boga. Dar wyrażający się w nieustannej otwartości na to, by Pan położył kolejne kadzidło a więc ofiarował wydarzenie przyjęte z wdzięcznością jako Jego łaska – tłumaczył.

– Naszym powołaniem nie jest bowiem być pięknym płomykiem w ślicznie skomponowanej lampie, który będzie zadziwieniem świata, ale to jest tajemnica spalania – powiedział bp Solarczyk.

Na zakończenie poprosił o modlitwę za wszystkich idących drogą życia rad ewangelicznych oraz kapłańskiego. – Wołajmy do Pana by mocą i ogniem swojego Ducha przemieniał ludzkie serca, by były one gotowe na przyjęcie łask, na ich pielęgnowanie, na ich chronienie w sobie i udzielanie innym – zaapelował mówiąc o potrzebie modlitwy za młodzież by nie obawiała się przyjąć daru powołania.

Nieustanna adoracja Najświętszego Sakramentu w intencji powołań zakończy się w kościele Matki Bożej Jerozolimskiej prowadzonym przez Monastyczne Wspólnoty Jerozolimskie 28 kwietnia.

Oceń ten artykuł


źródło: KAI

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

Skomentuj jako pierwszy.