W Niedzielę Palmową w Egipcie doszło do zamachu na kościół. Zginęło prawie 50 osób, a ponad sto zostało rannych. Papież Franciszek nie zmienił jednak planów i poleciał do Kairu, aby dodać otuchy prześladowanym chrześcijanom.

Choć trwająca ponad dobę papieska wizyta miała na celu przede wszystkim okazanie solidarności chrześcijanom, padającym ofiarami zamachów dokonywanych przez terrorystów z Państwa Islamskiego, to jednak nie był to cel jedyny. Już w pierwszych godzinach pobytu Franciszka w Egipcie można było dostrzec ekumeniczny oraz międzyreligijny wymiar pielgrzymki. Publicyści zwracają uwagę na gest wyciągnięcia ręki do islamu.

W piątek papież wygłosił przemówienie na uniwersytecie muzułmańskim Al-Azhar, gdzie zorganizowano międzynarodową konferencję na temat pokoju. Ojciec Święty mówił, że obowiązkiem liderów religijnych jest sprzeciw wobec wszystkich form przemocy i nienawiści. Podkreślał, że przemoc jest „zaprzeczeniem wszelkiej autentycznej religijności”. Dodał też: „Pokój jest święty i żadna przemoc nie może być popełniana w imię Boga, ponieważ zbezcześciłaby Jego imię”.

fot. EPA/L’OSSERVATORE ROMANO

Serdeczne przywitanie Franciszka oraz imama Ahmada al-Tayeba jest dla mnie symbolem tej wizyty. Papież kolejny raz pokazuje, jak powinny wyglądać relacje między ludźmi, bez względu na ich przekonania religijne. Papież rozpoczął i zakończył swoje przemówienie po arabsku: Al Salamò Alaikum! – Pokój wam!

Papież spotkał się również z władzami Egiptu. Zwracał uwagę, że kraj ten buduje pokój i jednocześnie zwalcza terroryzm. Nie zabrakło tematu uchodźców, który od samego początku pontyfikatu jest dla Franciszka jednym z najważniejszych. Ojciec Święty dziękował administracji Egiptu za okazanie pomocy uchodźcom z Sudanu, Erytrei, Syrii i Iraku. 

Franciszek odwiedził też siedzibę patriarchatu Koptyjskiego Kościoła Ortodoksyjnego, gdzie spotkał się z jego zwierzchnikiem Tawadrosem II. Razem z nim był w kościele koptyjskim, gdzie w grudniu ubiegłego roku w zamachu przeprowadzonym przez Państwo Islamskie zginęło 29 osób. Papież oddał hołd ofiarom.

fot. EPA/MOHAMED HOSSAM

Drugiego dnia wizyty papież odprawił Mszę św. w pilnie strzeżonej bazie lotnictwa wojskowego pod Kairem. Zgromadziło się tam około 20 tysięcy osób. Obecni byli katoliccy i ortodoksyjni koptowie, a także grupa muzułmanów. W homilii Franciszek powiedział: „jedynym ekstremizmem dopuszczalnym dla wierzących jest radykalizm miłości. Wszelkie inne ekstremizmy nie pochodzą od Boga i Jemu się nie podobają” – podkreślił.

Ojciec Święty nazwał tę wizytę „podróżą jedności i braterstwa”. I nie chodzi tylko o jedność i braterstwo z prześladowanym Kościołem. Franciszek w swoim przesłaniu zawsze uwypukla to, co uniwersalne, pokazując tym samym, że Ewangelia nie jest przesłaniem tylko dla osób ochrzczonych. Ona musi być i jest przekazem pokoju dla wszystkich ludzi. 

fot. PAP/EPA/SOLIMAN OTEIFI

To była podróż jedności i braterstwa
6 (100%) 5 ocen.



Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze