Życie Anny nie było łatwe. Będąc rozwódką w związku z mężczyzną, który zapewniał, że ją kocha, zaszła w ciążę. Na tę wieść ukochany ją zostawił. Zrozpaczona Anna nie wiedziała, co robić. 

W głowie miała słowa byłego partnera, który powiedział, że przecież może dokonać aborcji i „pozbyć się problemu”. Bijąc się z myślami, usiadła do klawiatury komputera i… napisała do Franciszka. Że nie wie, co zrobić, że jest samotna i czuje się porzucona. Kilka dni potem pojechała na wakacje ze znajomymi do Gallipoli. Czas spędzony w gronie rodzinnym sprawił, że Anna poczuła się potrzebna, mogła się poczuć, że jest kochaną, że miłość ma sens. 

Gdy wróciła, zdarzyło się coś, czego nikt nie mógł przewidzieć. Zadzwonił telefon. 

 

– Słucham?

– Halo, Anna? Mówi papież Franciszek.

Anna była tak zszokowana, że nie wiedziała, czy to dzieje się naprawdę. 

– Anno, przeczytałem to, co mi napisałaś. Chcę ci tylko powiedzieć, że my, chrześcijanie, nigdy nie powinniśmy pozwolić odebrać sobie  nadziei!

– Ojcze Święty, jestem poruszona i bardzo wdzięczna. Od dnia kiedy do Ojca napisałam, bardzo wiele się zmieniło, dużo się nad tym zastanawiałam, doświadczyłam ogromnej miłości i chciałabym zadać jedno pytanie.

– Tak, słucham.

– Ja urodzę to dziecko, i  to sama, bo jego ojciec odszedł. Jestem też rozwiedziona. Jednak bardzo chciałabym je ochrzcić. Czy w mojej sytuacji to możliwe?

– Ja je ochrzczę.

Ile razy zadawano Franciszkowi to pytanie? Ile razy, jeszcze w Argentynie, musiał uspokajać samotne, opuszczone matki, które czuły się winne, ile razy powtarzał, że nic i nikt nie może odebrać dziecku prawa do chrztu?

– Posłuchaj mnie, Anno, jeżeli nie znasz żadnego kapłana, jeśli nie masz ojca duchownego, to jestem ja. Daj mi tylko znać. Ja ochrzczę twoje maleństwo.

 

Tego co później się działo, dokładnie nie wiadomo. Agencja Informacyjna „Zenit” podała, że dziecko zostało przez papieża ochrzczone i nadano mu imię Franciszek. 

Treść rozmowy pochodzi z książki Rosario Carello pt. „Halo, tu Franciszek. Prywatne rozmowy papieża” wydanej przez wydawnictwo „Znak”. 

Chciała dokonać aborcji. Zadzwonił do niej Franciszek
5.36 (89.29%) 14 ocen.


źródło: Redakcja

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

Skomentuj jako pierwszy.