Po latach dialogu Stolica Apostolska i Chińska Republika Ludowa osiągnęły „wstępną zgodę”, która „doprowadzi do porozumienia w sprawie nominacji biskupów” – napisał kard. John Tong w artykule opublikowanym 9 lutego w Hongkongu.

Ordynariusz hongkoński uważa, porozumienie to „będzie kamieniem milowym w rozwoju relacji między obu stronami od 1951 r.”, kiedy to władze w Pekinie zerwały stosunki dyplomatyczne z Watykanem i wydaliły z Chin internuncjusza apostolskiego.

Według kardynała, jednym z owoców porozumienia będzie to, że „od tej pory nie będzie już kryzysu podziału między oficjalnymi i podziemnymi wspólnotami Kościoła w Chinach”. Będą one „stopniowo zmierzały ku pojednaniu i komunii w wymiarze prawnym, duszpasterskim i wzajemnych relacji”. Ordynariusz Hongkongu przewiduje, że zarówno ta część Kościoła, którą wspiera rząd, jak i ta, która działa nieoficjalnie „będą współpracować w głoszeniu Ewangelii Jezusa na chińskiej ziemi”.

Wyjaśnił, że jeśli papież będzie miał – zgodnie z doktryną katolicką – ostatnie słowo co do wartości i przydatności kandydata na biskupa, wówczas inne problemy związane z nominacjami, uważane za nieprzezwyciężalne, stracą na znaczeniu. Wskazał na dwa takie problemy. Pierwszym jest wybór kandydatów przez lokalne wspólnoty, co władze praktykują w Chinach od lat 50. XX w., starając się stworzyć Kościół niezależny od Rzymu. Drugim są rekomendacje do święceń biskupich, wydawane przez prorządową konferencję episkopatu, nieuznawaną w Watykanie, faktycznie będące nie tyle rekomendacjami, ile wstępnymi decyzjami o udzieleniu święceń. Po zawarciu porozumienia konferencja episkopatu pełniłaby swą normalną rolę doradczą w tej kwestii.

Na podstawie porozumienia rozwiązano by też trzy inne problemy: przyszłość założonego przez władze Patriotycznego Stowarzyszenia Katolików Chińskich, za którego pośrednictwem praktycznie rządzi ono Kościołem, prawowitość siedmiu biskupów mianowanych i wyświęconych bez zgody papieża w oficjalnych strukturach kościelnych oraz uznanie przez władze ponad 30 biskupów ze struktur nieoficjalnych, mianowanych przez papieża.

Kardynał przyznał przy tym, że „Chiny i Stolica Apostolska mają odmienne interesy”: chińskie władze postrzegają problemy na płaszczyźnie politycznej, podczas gdy Stolica Apostolska – na płaszczyźnie religijnej i duszpasterskiej. W konsekwencji do tych samych problemów podchodzą z różnych punktów widzenia. Wymaga to wzajemnego zaufania, cierpliwości i wiary w możliwość rozwiązania problemów w dobrej wierze i „bez rezygnacji z własnych zasad”.

Fot. nossavozbahia.com

Oceń ten artykuł


źródło: KAI

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze