Dr Maria Rogaczewska jest socjologiem. Wymienia trzy obszary, na które papież Franciszek kładzie akcent. Są to: wzrost, radość, skromne środki

Nie będę pisać o globalnej roli Papieża Franciszka, jako „proboszcza świata”, surowego krytyka wielu aspektów cywilizacji, autorytetu chłoszczącego chciwych bogaczy – napisała. Jego realny i długofalowy wpływ najciekawiej jest, moim zdaniem, obserwować na poziomie mikro: konkretnych parafii, środowisk lokalnych, małych grup chrześcijańskich. Pragnę zwrócić uwagę na kilka uniwersalnych wątków nauczania papieża, które mają znaczenie właśnie na poziomie mikrostruktur Kościoła. 

Po pierwsze, jest to często przez niego używana kategoria wzrostu. W styczniu 2014 r., papież powiedział – mając na myśli kapłanów, surowo krytykowanych w mediach – że więcej hałasu robi upadające drzewo, niż cicho rosnący las. Innymi słowy, w Kościele należy koncentrować większą energię nie na błędach, upadku, grzechu, wytykaniu tego, co złe, ale wspierać rozwój dobra. W samym sobie, w drugim człowieku, we wspólnocie. Na poziomie mikrostruktur Kościoła oznacza to, by troszczyć się i pielęgnować wszelkie przejawy, drobne ziarenka dobra, nawet w sytuacji, gdy zło zdaje się przeważać. Nie rozumieją tego krytycy Papieża, zarzucając mu ślepotę na zło. Można też być jednak ślepym na przejawy dobra…

Druga kategoria, to radość – rozumiana jako radość Ewangelii, miłości, radość wiary, radość bycia razem. Wiele lokalnych kościołów i małych grup zainspirowało się zachętą argentyńskiego Papieża do wzmocnienia ducha wdzięczności, celebracji, radowania się wiarą. Widać to po zwiększonej liczbie wydarzeń jednoczących ludzi wokół pozytywnych działań, takich jak wspólny stół, parafialne biesiady, rozmowy, szczere spotkania, których szczególnie dużo wydarzyło się w Roku Miłosierdzia. 

Trzeci temat, odmieniający życie na poziomie mikrostruktur Kościoła, to rezygnacja z rozmachu (też materialnego) i sięganie po niepozorne, ale bardzo skuteczne środki duszpasterskie – takie, jak uczciwość i przejrzystość zarządzania; odnowa jakości spowiedzi; zwiększenie jakości duszpasterstwa i polepszenie komunikacji między wiernymi i pasterzami; dostrzeżenie cennych zasobów wspólnoty tam, gdzie ich nikt nie widział: w ludziach starszych, chorych, w ludziach ubogich, niepełnosprawnych, w pięknie przyrody. W tym wszystkim, czemu nowoczesny rynek wymiany jakiejkolwiek „rynkowej” wartości odmawia.

Oceń ten artykuł


Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

Skomentuj jako pierwszy.