Podczas swego pobytu w Mongolii w dniach 18-21 listopada Dalajlama XIV odwiedził tamtejsze wspólnoty buddyjskie, wygłosił szereg wykładów i spotkał się z przedstawicielami życia religijnego i publicznego tego kraju. W jednym z wykładów zapowiedział unowocześnienie buddyjskiego systemu nauczania i wychowania tak, aby odpowiadał on w większym stopniu wymogom współczesnego świata.

Duchowy przywódca buddyzmu tybetańskiego, rozpowszechnionego również w Mongolii, odwiedził ją w drodze powrotnej z Japonii, gdzie również odbył wiele spotkań z tamtejszymi mnichami i wiernymi.

Na lotnisku w Ułan Bator Dalajlamę powitali 18 bm. przedstawiciele rządu, starsi mnisi z miejscowych klasztorów i ambasador Indii. Następnie rozpoczęła się wizyta, w czasie której lider buddyjski odwiedził najważniejsze ośrodki życia duchowego i kulturalnego w tym kraju, w tym największy klasztor Gaden Thekczen Czoeling. Spotkał się tam z mnichami i starymi nauczycielami religii przybyłymi z całego kraju. Udał się też do klasztoru Chalcha Dżetsun Damna, zajmującego 9. miejsce w hierarchii monasterów mongolskich.

W niedzielę 20 bm. gość z Indii (od 1959 przebywa na wygnaniu w tym kraju) spotkał się na stołecznym stadionie Bujant Uhaa z ponad 12 tysiącami osób, wśród których przeważali mnisi. W wygłoszonym do nich przemówieniu zapowiedział odejście od „klasycznego” nauczania buddyjskiego na rzecz wzorca nowocześniejszego. Nowy system, który zostanie wprowadzony w mongolskich klasztorach, obejmie szerszy i holistyczny (całościowy) rodzaj nauczania, uwzględniający m.in. logikę i nastawiony w większym stopniu na badanie rozumowe niż wtajemniczanie w obrzędy i zwyczaje. Zmiana ta winna przybliżyć mongolski model nauczania do tego, który od dłuższego czasu praktykowany jest w klasztorach buddyjskich w Indiach, gdzie uczy się nauk ścisłych, matematyki i angielskiego.

Jeszcze przed zapowiadanym od dawna przyjazdem Dalajlamy do Mongolii rząd chiński zażądał od władz tego kraju odwołania wizyty. Władze w Pekinie od chwili stłumienia ludowego powstania antychińskiego w Tybecie w 1959 uważają duchowego przywódcę tamtejszej ludności za wroga i wichrzyciela, który jakoby zagraża bezpieczeństwu ich kraju i dąży do oderwania Tybetu od Chin. Za każdym razem, gdy Dalajlama ma przybyć do jakiegoś kraju, naciskają na miejscowy rząd, aby do tego nie dopuścił. Tak było np. w ubiegłym miesiącu w Słowacji, gdzie Pekin usiłował przynajmniej nie dopuścić do przyjęcia lidera buddyjskiego przez prezydenta kraju Andreja Kiskę.

Sam Dalajlama, liczący obecnie 81 lat, cieszy się wielkim szacunkiem i poważaniem na świecie, jest chętnie zapraszany do wielu krajów, chociaż coraz częściej pod naciskiem Chin miejscowi przywódcy polityczni wolą się z nim nie spotykać. Wyręczają ich w tym zwykle politycy niższej rangi, a przede wszystkim zwierzchnicy różnych religii, nie tylko buddyjscy.

Oceń ten artykuł


źródło: KAI

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze