Spadająca ilość powołań zakonnych jest wyzwaniem dla duszpasterstwa – uważa biskup radomski Henryk Tomasik. W diecezji radomskiej w ostatnim czasie zamknięte zostały domy zakonne w Chlewiskach, na Jeżowej Woli w Radomiu i przy Wyższym Seminarium Duchownym. Po 90 latach posługi z Jedlni odeszły siostry szarytki, zaś w przyszłym roku karmelitanki opuszczą Skarżysko-Kamienną.

– To poważny sygnał, który dostrzegamy od kilku lat. Dlatego też spadająca ilość powołań do zakonów żeńskich jest wyzwaniem dla naszego duszpasterstwa – powiedział bp Tomasik w audycji „Kwadrans dla Pasterza” na antenie Radia Plus Radom.

Biskup Tomasik zwrócił uwagę, że historia Kościoła pokazuje ważną zależność, że tam, gdzie w środowisku jest głęboka wiara, jest dużo modlitwy, ofiary, gotowość do poświęcenia, tam są powołania. – To ważny sygnał. Dlatego w naszych parafiach potrzeba więcej modlitwy, większego ducha ofiary, potrzebne jest głębsze przejęcie się sprawami Kościoła. Bóg daje łaskę, ale człowiek nie zawsze na nią odpowiada – podkreślił ordynariusz radomski.

Według biskupa Tomasika taka sytuacja powinna być wyzwaniem dla wychowania rodzinnego. „Rodzice chcąc pomóc dzieciom, często zwalniają je z odpowiedzialności. Dziecko, które nie jest kształtowane w duchu odpowiedzialności, nie będzie w stanie w przyszłości podjąć trudnych zadań, także w małżeństwie. To jedna z przyczyn spadku powołań” – ocenia hierarcha.

Według niego spadek powołań jest również zadaniem dla duszpasterstwa. „Abyśmy nie wahali się mówić do młodzieży o ważnych wymaganiach, które stawia Chrystus. Zresztą św. Jan Paweł II mówił jasno: musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali” – przypomniał bp Tomasik. I zaapelował: „Nie zapominajmy o modlitwie w naszych wspólnotach”, dodając, że obecność zakonów w parafiach jest świadectwem wiary, bo „zakony podnoszą duchowość Kościoła.

O spadkowej tendencji wśród powołań zakonnych mówi też s. Mirosława Grunt, Matka Generalna Zgromadzenia Sióstr Służek Najświętszej Maryi Panny Niepokalanej w Mariówce koło Przysuchy. Informuje, że na 113 zgromadzeń zakonnych w Polsce, przypada 267 nowicjuszek, czyli mniej więcej dwie na jedno zgromadzenie.

– W naszym zgromadzeniu mamy dwie nowicjuszki, 10 juniorystek i 10 postulantek. To mało biorąc pod uwagę czasy ojca Honorata Koźmińskiego, gdzie mieliśmy 100 nowicjuszek w Mariówce. Obecnie jest nas 680 na całym świecie. Zachęcamy do modlitwy za nowe powołania zakonne – powiedziała s. Grunt.

Z sytuacją życia konsekrowanego na całym świecie zapoznał się ks. Piotr Walkiewicz, referent ds. życia konsekrowanego w diecezji radomskiej, który uczestniczył ostatnio w sympozjum w Rzymie. Wzięło w nim udział ponad 230 delegatów z diecezji z całego świata. – Okazuje się, że o ile w Europie nie można nie zauważyć spadku powołań zakonnych, o tyle świat pozaeuropejski tętni życiem. Powstaje wiele nowych zgromadzeń, ale też powiększają się te istniejące. Dzięki temu ogólny powołaniowy bilans na świecie jest dodatni – powiedział ks. Walkiewicz.

Zauważył też dynamikę w powołaniach zakonnych ze względu na rodzaj zgromadzenia. Popularnością cieszą się zakony klauzurowe o surowszej regule. Trudności mają zaś zgromadzenia, które apostołują wśród wiernych. W Europie wzrasta również zainteresowanie indywidualnymi formami życia konsekrowanego takimi jak wdowa czy dziewica konsekrowana. Zdaniem ks. Walkiewicza może to wynikać z kultury indywidualizmu w Europie.

Zmiany, które zachodzą w Europie są w mniejszym stopniu odczuwalne w Polsce. Jest jednak pewna ogólna tendencja. W diecezji radomskiej w ostatnim czasie zamknięte zostały domy zakonne w Chlewiskach, na Jeżowej Woli w Radomiu i przy Wyższym Seminarium Duchownym. Po 90 latach posługi z Jedlni odeszły siostry szarytki, zaś w przyszłym roku karmelitanki opuszczą Skarżysko-Kamienną. Z drugiej strony trwa formacja 10 kandydatek na wdowę konsekrowaną i 2 na dziewicę konsekrowaną.

Oceń ten artykuł


źródło: KAI

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze