Dla dzieci

CZOŁEM, CZYTELNICY! JESTEM DREPTAK, DREPTAK NÓŻKA!
Dreptak na Białorusi. Bieżącą zimę postanowiłem spędzić gdzieś blisko Polski, ponieważ chciałem poznać bliżej naszych sąsiadów.
Wybrałem się na Białoruś – do kraju leżącego we wschodniej Europie, ze stolicą w Mińsku.

dreptak-mrowka

Polina i wiewiórka

Pewnego razu, gdy dziewczynka spieszyła się do leśniczówki, bo miała jeszcze dużo lekcji, na skraju ścieżki spotkała wiewiórkę. Jednak nie była to zwyczajna wiewiórka. Miała piękny, rudy ogon, ale smutne oczy.
– Wiewiórko, dlaczego jesteś smutna? – zapytała Polina.
– Bardzo boli mnie nóżka i nie mogę skakać po drzewach. Nie potrafię biegać, więc boję się zwierząt większych ode mnie – odpowiedziało rude stworzonko ze łzami w oczach. Dziewczynka zobaczyła, jak wiewiórka się trzęsie się ze strachu, więc szybko odpowiedziała:
– Och, zaczekaj. Spójrz, oto moje ręce. One są bezpieczne, wezmę cię i zabiorę do mojego domu – powiedziała po chwili dziewczynka. Kiedy otuliła małą wiewiórkę dłońmi, poczuła, że jest trochę zmarznięta, więc przyspieszyła kroku, żeby jak najszybciej dotrzeć do domu. Na werandzie czekała mama, która z daleka już dobrze widziała, że Polina niesie w rękach małe zwierzątko. Postanowiła pomóc córce i od razu poszła do kuchni po apteczkę.
– Wiewiórko, masz chyba złamaną nóżkę – powiedziała mama Poliny, gdy dotknęła jej nóżki.
Ruda istota nawet nie miała czasu posmutnieć, bo Polina szybko wzięła bandaż i zaczęła opatrywać jej małą nóżkę. W międzyczasie zagadywała ją i zaprosiła, żeby została w leśniczówce
przez kilka tygodni, zanim znów będzie mogła biegać i skakać. Tego wieczoru mama przyszła do Poliny z Pismem Świętym i powiedziała:
– Przeczytaj proszę ten fragment. Spójrzmy, co Pan Jezus mówił do ludzi.
– „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25, 40) – wyczytała w skupieniu i zapytała mamę:
– Co to znaczy, mamusiu?
– Pan Jezus, gdy mówi o „braciach najmniejszych”, ma na myśli wszystkich ludzi i zwierzęta, które potrzebują pomocy. Zauważyłaś na ścieżce leśnej małą wiewiórkę, która była w potrzebie. Nie przeszłaś obok, zatrzymałaś się – tłumaczyła mama, po chwili dodając:
– To był prawdziwy dobry uczynek, który wykonałaś także dla Pana Jezusa.
A gdy wyszły na werandę, zobaczyły uśmiechniętą wiewiórkę, która zrobiła im niespodziankę i krzyknęła:
– Tadaam! Połupałam wszystkie orzechy laskowe, które były w koszyku.
– Jej, nie będę musiała tego robić całą sobotę! – uradowała się Polina. A mama szepnęła w tajemnicy:
– Widzisz, córeczko, dobro zawsze do nas wraca. I ruszyły wspólnie do kuchni, aby upiec ciasto orzechowe.


Listy dzieci

Na imię mam Ilja i mieszkam na Białorusi, a dokładniej na Witebszczyźnie – w regionie jezior i lasów. Mieszkamy w jednej z wiosek, a wokół otacza nas dzika przyroda. Marzą Wam się już wakacje? Bo mnie bardzo. Chociaż teraz mam co robić – całymi wieczorami gramy w gry planszowe, ale czasem już bym chciał, żeby było lato. Co roku wyjeżdżamy z ojcami oblatami na obóz, gdzie oprócz modlitwy i zabawy… łowimy ryby! Tak tak, potrafię wędkować. Na Białorusi to bardzo popularne zajęcie chłopców i dziewczynek. Ciekawe, czy Wy też czasem lubicie usiąść na pomoście i czujnie łowić ryby? A nawet jeśli nie, to pewnie macie też w Polsce ładne jeziora.

Pozdrowionka, z Bogiem! Ilja


Misyjna niezapominajka

Moi mili!

Przez wiele lat istnienia Kościoła Bóg stawia przed duchownymi zadanie niesienia Dobrej Nowiny do ludzi, którzy nie znają Jezusa. Tym zajmują się misjonarze: opowiadają prawdę o Pasterzu, który mieszka w Niebie, jest dobry, miłosierny i tylko czeka, aby pomoc człowiekowi i dać mu nadzieję. Przez wieki w poznaniu Boga pomagało wiele osób, które potrafiły całkowicie poświęcić się szerzeniu Ewangelii. Do ich grona należą święci Cyryl i Metody, których wspominamy 14 lutego. Wyobraźcie sobie, że święci Cyryl i Metody żyli ponad 1000 lat temu – w IX wieku. Byli braćmi, ale także zakonnikami, którzy prowadzili misje w rożnych miejscach świata. Wśród ludów, które nawiedzali, byli także Słowianie – mieszkańcy wschodniej Europy. Przybyli na te ziemie z Ewangelią, którą przetłumaczyli wcześniej z łaciny na język słowiański. Opowiadali o chrześcijaństwie w trudnych warunkach, byli prześladowani, jednak zawsze byli odważni. Zawdzięczamy im także rozwój kultury i języka, dlatego św. Jan Paweł II ustanowił ich patronami Europy. Bracia Cyryl i Metody są dla nas dobrym wzorem. My także, choćby poprzez małe gesty, postarajmy się opowiadać o Ojcu w Niebie innym ludziom, którzy są daleko od wiary.

WASZ dreptak