Judasz nigdy nie cieszył się nawet odrobiną sympatii ani w piśmiennictwie, ani też w sztuce, co jest zresztą zrozumiałe, bo któż darzyłby pozytywnymi uczuciami tego, kto za trzydzieści srebrników zdradził swego Mistrza? Owej antypatii towarzyszyły także pewne stereotypy. 

Rudzielec, czyli ktoś fałszywy, to jeden z takich stereotypów, zresztą nie znajdujący potwierdzenia w życiu, ale niezmiernie popularny w średniowieczu (choć nie tylko wtedy), które ten stereotyp stworzyło. Nie dość, że Judasza przedstawiano, i nadal się to czyni, bez nimbu lub w nimbie czarnym bądź ciemnoszarym (czyli w barwach symbolizujących zdradę), to ukazywano go chętnie z rudą czupryną i zarostem: rudy kolor był istotną cechą wyglądu wiarołomców i zdrajców jak również kłamców, oszustów, morderców, diabłów, wiedźm i ludzi na ogół gruboskórnych. Doszło nawet do tego, że w dwunastowiecznych „Przysłowiach Alfreda” zawarto przestrogę przed dobieraniem sobie przyjaciół z grona rudowłosych.  

W jeszcze inny sposób podkreślano dokonaną przez Judasza zdradę, mianowicie za pomocą ropuchy lub psa. Demon w postaci ropuchy wchodził do ust Judasza w momencie spożycia przez niego chleba umaczanego w misie, a w okresie kontrreformacji Judaszowi towarzyszył pies jako wcielenie diabła lub symbol wierności uwydatniający zdradę. Często też wyodrębniano „czarny charakter” z grona Dwunastu w czarnej szacie. Czasem specjalnie pomniejszano postać Judasza, co także przemawiało za tym, że „notowania” tego apostoła radykalnie „spadły”. 

Na obrazie El Greca Judasz jako jedyny widnieje w czarnej szacie, na malowidle Juana de Juanesa – jako rudy i bez nimbu, a u Cosima Rosselliego – w ciemnoszarym nimbie. Anegdota mówi, że kiedy Leonardo da Vinci malował „Ostatnią Wieczerzę” w refektarzu mediolańskiego klasztoru Santa Maria delle Grazie, zniecierpliwiony pytaniami zakonników o datę ukończenia fresku odpowiedział, iż jeśli nadal będą go nachodzić, da Judaszowi rysy ich gwardiana. Od tego momentu mógł pracować w spokoju nad jednym ze swych wielkich arcydzieł.  

Fot. youtube.com

Zgodnie z chrześcijańską tradycją targany wyrzutami sumienia Judasz powiesił się na drzewie. Stryczek jako narzędzie judaszowej śmierci jest poniekąd pewny, czego niestety nie można powiedzieć o gatunku drzewa, na którym zdrajca ten zawisł. Wymienia się lub wymieniano osikę, drzewo zwane drzewem Judasza, figę, wierzbę, palmę, czarny bez i dąb. Zakładano ponadto, że drzewo było uschłe, sporadycznie twierdząc, że ulistnione.  

W niezwyczajny też sposób dusza miała opuścić ciało powieszonego Judasza. Wydostała się przez usta lub z pękniętego brzucha, po czym porwał ją Szatan bądź demony. W owym pękniętym brzuchu można dostrzec podwójne narządy wewnętrzne. Przypominają one o dwulicowości Judasza, podobnie jak srebrniki o dokonanej przezeń zdradzie.  

Św. Bernard z Clairvaux pisze w traktacie „Meditatio in passionem et resurrectionem Domini”: „Jakość kary ukazała się na zewnątrz, bowiem przez co człowiek zgrzeszy, przez to też zostanie ukarany. Powieszony rozpękł się przez środek: pełny był żołądek i pękł brzuch; pękł przez środek, gdzie jest siedziba szatana. Pękło zatem naczynie zniewagi, ponieważ nie pochodziło z naczyń glinianych, które próbuje się w piecu. Dlatego też nie znalazł [Judasz] miejsca na polu garncarza na cmentarzu pielgrzymów, lecz dzwoniąc jak puste naczynie, pękł (…) Pieniądze są [bowiem] wnętrznościami człowieka chciwego, rozproszą się i przepadną”. 

Kolejne popularne przekonanie dotyczy obecności Judasza w piekle. Przeświadczenie to również ma średniowieczną genezę. W sztuce znajduje swój wyraz na przykład w rzeźbiarskiej dekoracji tak zwanego Portalu Książęcego niemieckiej katedry Św. Piotra w Bambergu. Judasz wiedziony jest tutaj przez Szatana – wraz z innymi potępieńcami – do piekła.

Fot. youtube.com

Dlaczego Judasz był rudy, czyli o „niewygodnym” apostole 
6 (100%) 10 ocen.


Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

Skomentuj jako pierwszy.