Patrząc na obrazy świętych zakonnikówczęsto widzimyże mają charakterystycznie obcięte włosy. Dlaczego? Po co? Wyjaśniamy! 

Obcinanie włosów w wielu kulturach traktowane jest jako ważny moment w życiu. Także wśród naszych słowiańskich przodków kultywowany był zwyczaj postrzyżyn, po których chłopiec stawał się wreszcie pełnoprawnym członkiem rodu. Nie inaczej było w Kościele. W czasie obrzędu tonsury, w trakcie którego przywdziewało się również strój duchowny, biskup nożyczkami przycinał klerykom brodę i włosy na znak poddaństwa i oddania Bogu. To jednak dopiero początek. 

Obrzęd tonsury

Tonsura 

Przyglądając się wizerunkom różnych świętych mężów, np. św. Franciszkadostrzec możemy bardzo charakterystyczną fryzurę, jakby obręcz z dłuższych włosów. Jednak wbrew popularnemu osądowi nie jest to wcale tonsura. Tonsurą jest utrzymanie włosów tak, aby szyja, oczy i uszy były odsłonięte. Z reguły chodziło jednak nie tyle o golenie, ale o krótkie przystrzyżenietak żeby włosy nie wymagały jakie większej dbałościukładania fryzury itpOd strony praktycznej pozwalało to na godne sprawowanie sakramentów bez przejmowania tym, że np. długie włosy wpadną do kielicha. Dlatego np. synod żmudzki w 1642 r. przypomina o przycinaniu wąsów przy ustach, żeby nie przeszkadzały w odprawianiu Mszy św. Ma to również oczywiście symbolikęOdsłonięcie czołaoczu i ust powalać ma na ujrzenie światła łaski Bożej.

Xavier Barbier de Montault, Le costume et les usages ecclésiastiques selon la tradition romaine.

Korona 

Mylona w powszechnym obiegu z tonsurą fryzura to tak naprawdę „korona”. Polegała ona na wygoleniu włosów z czubka głowy na kształt koła. Co ciekaweistniały nawet szczegółowe zalecenia co do wielkości tego wygolenia. Najmniejszą miał obowiązek nosić akolita (jedno ze święceń niższych) – musiała ona mieć średnicę 3,5 cm. Później z każdym święceniem koronę powiększano. Subdiakon miał obowiązek wycięcia 4,5-centymetrowej korony, diakon 5,5-centymetrowej, a kapłan 7,5-centymetrowej. Również biskupi po otrzymaniu wiadomości o nominacji powiększać mieli korony: biskup do 9,5 cm, kardynał do 11,5 cm, a papież aż do 13,5 cm. Ponieważ włosy symbolizowały przywiązanie do świata, stopniowe ich pozbywanie się oznaczało „wyzbywanie się” świata. Kapłana nie miało nic oddzielać od Boga, stąd czubek głowy pozostawać miał ogolony. 

Xavier Barbier de Montault, Le costume et les usages ecclésiastiques selon la tradition romaine

Zakonnicy golili się jeszcze inaczej, gdyż nie mieli oni właściwej korony. Nosili oni jednak włosy krótkie, a na karku aż do prostej lini ponad uszami podgolone, przez co fryzura przypominała trochę miskę. 

Najbardziej charakterystyczną fryzurę nosili jednak mnisi z zakonów żebraczych. Poza wygoloną koroną na czubku głowy golą również kark zostawiając tylko obręcz z włosów przypominającą trochę aureolę. Przypominać ma ona koronę cierniową. 

Obowiązek tonsury zniósł w 1972 roku wraz z niższymi święceniami Paweł VI, jednak instytuty, zgromadzenia i zakony przywiązane do tradycyjnej liturgii cały czas kultywują te zwyczaje. Mogą się dziś wydawać niedzisiejsze i zabawne, stanowią jednak (szczególnie w życiu mniszym) ważną wielowiekową tradycję pełnego poświęcenia się Bogu.

Przeczytaj pozostałe felietony z cyklu „Od zakrystii”!

Dlaczego święci mają takie dziwne fryzury?
6 (100%) 5 ocen.


Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

Skomentuj jako pierwszy.