Jezus umarł za nas na krzyżu, by nas uwolnić od śmierci i od grzechu. Owoce Jego Męki i Zmartwychwstania nieustannie wyrywają nas ze śmierci ku życiu, z grzechu ku wolności. 

Jezus na śmierć skazany 

Kazano mu zrobić tabliczkę. Wziął kawałek orzechowego drewna, dłuto i wyrył winę tego człowieka: „Jezus Nazarejczyk – Król Żydowski”. Słyszał, że uzdrawiał chorych, że głosił Królestwo Boże. W gruncie rzeczy nie wiedział, za co Go skazano. Ale czy muszę wiedzieć? – zapytał siebie, odkładając narzędzie. 

Oskarżony Jezu, uwolnij moje serce od pragnienia świętego spokoju za wszelką cenę. 

Jezus bierze krzyż 

Odpędzał od siebie myśl o tym, po co rzymskim żołnierzom te belki. Zwłaszcza teraz. Czarna sosna dość łatwo daje się ciosać, a belki szybko schną, nie wypaczają się i nie pękają. To ważne, bo przecież będą w nie wbijać gwoździe. Kazali się spieszyć. Mówili, że mogą być nawet z drzazgami.  

Panie obarczony krzyżem, uwolnij moje serce od poczucia satysfakcji z powodu krzywdy drugiego człowieka. 

Pierwszy upadek  

Boimy się wpaść w bagno, ale kto bałby się kałuży? Najczęściej po prostu je ignorujemy. Ale padając na ziemię, można zobaczyć jej dno. Można zobaczyć swoje odbicie w takiej kałuży. Każda kałuża ma twarz. A w zasadzie dwie twarze. Jedna jest twoja, a druga Jezusa. Od momentu Drogi Krzyżowej każda wina może stać się błogosławioną. 

Jezu, który upadłeś, uwolnij mnie od lęku przed spojrzeniem w twarz moim grzechom. 

Jezus spotyka Matkę  

Tak dobrze jeszcze pamiętała, jak się śmiał, kiedy wróbel wleciał do izby. Albo jak razem wędrowali przez zagajniki. Jaki był szczęśliwy, kiedy modlił się w świątyni. Gdzie się to wszystko podziało? Jak to się stało, że teraz patrzy jak On umiera? A Jej serce razem z Nim. 

Panie, który spotkałeś Matkę, uwolnij mnie od nieprzebaczenia i braku wyrozumiałości dla mojej matki. 

Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż 

Od lat używał tych samych narzędzi. Proste, zużyte, ale bardzo poręczne. Jeszcze rano narzekał, że wciął tak samo musi się trudzić na polu. Teraz kazali mu je zostawić i wziąć belkę tego człowieka. Nie tak wyobrażał sobie wyjście z rutyny. 

Jezu, wspierany przez Cyrenejczyka, uwolnij mnie od niezgody na moje życie. 

Weronika ociera twarz Jezusa 

Nie mogła na Niego spojrzeć. Chustą zasłaniała sobie oczy. Tłum jednak napierał i ktoś co chwila szarpał ją za odzież. I kiedy przechodził, ich oczy spotkały się przez ułamek sekundy. Jej oczy w szparze strachu, a Jego w szczelinie cierpienia. Rzuciła się, by Mu nie tylko spojrzeć w oczy, ale też dotknąć cierpienia. 

Panie, uwolnij mnie od lęku przed cierpieniem, moim i cudzym. 

Jezus drugi raz upada 

Pomimo pomocy drugiego człowieka – upadam. Wystarczyła niewielka przeszkoda i leżę na ziemi. Jeszcze przede mną wiele kroków, a ja jestem bez sił. Pobity. Pokonany. Przygnieciony.  

Jezu, który upadłeś, uwolnij moje serca od pokusy poddania się i ustania w drodze. 

Jezus pociesza płaczące niewiasty 

Łzy wpadają w ziemię jak ziarno, które ma obumrzeć i wydać plon. Którzy się smucą, będą pocieszeni. Którzy współczują, tym współczuć będą. Którzy są bezsilni, będą umocnieni. Którzy żałują, będzie im przebaczone.  

Panie, uwolnij we mnie dar łez, które zmyją ze mnie zaślepienie. 

Trzeci upadek Jezusa 

Nie ma drogi na skróty. Nie ma innej, alternatywnej drogi. Jest tylko ta jedna. Można albo iść dalej, albo zawrócić. Przy najcięższym upadku jest tylko jeden wybór: albo życie, albo śmierć; albo Miłosierdzie, albo Otchłań. 

Jezu, który upadłeś, uwolnij mnie od pokusy poddania się i zawrócenia z drogi. 

Jezus obnażony 

Po tym całym, ogromnym cierpieniu przychodzi jeszcze to. Kiedy widać rany. Widać to, czego się wstydzę, chociaż wiem, że nie muszę… to inni mi to zrobili. Oni powinni się wstydzić. Ale oni oglądają i szydzą z mojego zagubienia. Ukrzyżowany nie szydzi. To On jest we mnie obnażany. 

Panie, uwolnij mnie od wstydu z powodu moich ran. 

Jezus przybity do krzyża 

Nie lubił marnować gwoździ. I co z tego, że były stępione i pordzewiałe? Trudniej będzie przebić ciało, ale nie rozerwą belki. Na miejscu tego, którego krzyżują wolałby umrzeć po drodze. Ale o tym mówią, że jest Synem Bożym. Może więc w ogóle nie umrze? 

Jezu, uwolnij moje serce od niedowiarstwa. 

Jezus umiera na krzyżu 

Bóg umiera. Ogłaszają śmierć Boga. Kiedy Boga nie ma, nastaje ciemność od godziny szóstej aż do dziewiątej. Rozdziera się zasłona w świątyni, nie ma już świętości. Ludzie trwają w przerażeniu. Są wstrząśnięci. Wszystko zamiera. 

Panie, uwolnij mnie od pokusy zwątpienia w To, że istniejesz, że jesteś obecny w moim życiu. 

Jezus zdjęty z krzyża 

Jak to jest trzymać na kolanach całą swoją nadzieję? Jak to jest patrzeć na ukrzyżowaną Miłość? Jak to jest owijać w całun swoją martwą wiarę? Jak to jest nie rozumieć i nie mieć komu zadać pytania? Jak to jest… 

Jezu zdjęty z krzyża, uwolnij mnie od pokusy rozpaczy. 

Jezus złożony do grobu 

Jest tak cicho. Wszystko się skończyło. Ciało zostało złożone do grobu. Tylko nadzieja nie chce umrzeć. Nie może pogodzić się z tym, że ziemia zakryła Niebo. Mówią, że jest głupia, że jest naiwna. Ale ona już przeczuwa, że jest odwrotnie – teraz ziemia należy do Nieba. 

Panie, Jezu Chryste, nie należę do siebie, ale do Ciebie. Oddaję Tobie, w ukrzyżowane i zmartwychwstałe Ręce, całe moje życie. Ja często nie wiem, co z nim zrobić, ale Ty wiesz. Ufam Ci. Jezu, ufam Tobie.

Droga krzyżowa z modlitwą o uwolnienie 
4.5 (75%) 6 ocen.


Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

Skomentuj jako pierwszy.