Kościół katolicki w Egipcie obawia się, że w przyszłości ataków terrorystycznych na chrześcijan może być jeszcze więcej. „Nie wiemy, kiedy do tego dojdzie: podczas świąt Wielkanocnych, wizyty papieża czy kiedy indziej. Pewni jesteśmy tylko, że takie zamachy będą” – powiedział 10 kwietnia rzecznik Kościoła katolickiego w Egipcie, ks. Rafic Greiche w rozmowie z portalem „AsiaNews”.

Po dwóch krwawych zamachach, dokonanych w Niedzielę Palmową 9 kwietnia przez bojówkarzy terrorystycznego ugrupowania „Państwo Islamskie” na kościoły koptyjskie w Tanta i Aleksandrii, po raz kolejny zaostrzono środki bezpieczeństwa. „Jako duszpasterze i zwierzchnicy parafii staramy się być bardzo ostrożni, pamiętając o tym, że w czasie zamachu w Aleksandrii w katedrze był zwierzchnik koptów, patriarcha Teodor II (Tawadros) i był to już drugi zamach na niego: poprzedni miał miejsce w grudniu ub. roku. Tym samym terroryści chcieli nam pokazać, że są blisko i mogą zaatakować nawet najwyższe autorytety” – stwierdził ks. rzecznik.

Jego zdaniem trzymiesięczny stan wyjątkowy, który ogłosił prezydent Abdul Fattah al-Sisi, jest bardzo spóźniony. Teraz zwiększono liczbę żołnierzy i policjantów zarówno przy wejściach do kościołów, jak i wewnątrz nich; wspólnoty chrześcijańskie objęto najwyższym stopniem bezpieczeństwa. Zamachów można było uniknąć przede wszystkim przez wzmocnienie sił bezpieczeństwa i większą sieć informacji. „Eksperci nie mogą dotychczas zebrać danych o grupach terrorystycznych, o ich czynnych komórkach i tych, które są gotowe do ataku. „A przecież jest oczywiste, że takich ataków nie mogą przygotować pojedyncze osoby” – zauważył ks. Greiche.

Zwrócił przy tym uwagę na zróżnicowane reakcje strony islamskiej na niedawne zamachy. Zwykli muzułmanie wyrażali solidarność i współczucie chrześcijanom, ale najwyżsi przywódcy islamscy, np. Uniwersytet al-Azhar, określają „Państwo Islamskie” po prostu jako źle postępujących muzułmanów, nigdy natomiast nie mówią o nich „kuffar” (niewierni).

Ks. Greiche zauważył z goryczą, że Kościoły chrześcijańskie od dawna prosiły zwierzchników islamskich o jasne wypowiedzi w tej kwestii, dotychczas jednak bezskutecznie. „W rzeczywistości nie zrobili oni nic, aby zmienić mentalność, zwłaszcza fundamentalistów, którzy potem stają się terrorystami” – skrytykował katolicki kapłan.

Obecną sytuację egipskich katolików określił on jako „mroczną i trudną”. Podkreślił, że kościoły są w dalszym ciągu po brzegi wypełnione ludźmi, którzy już się oswoili z przemocą, ale na zbliżające się święta Wielkiej Nocy położyły się cieniem niedawne zamachy. „Terroryści okradli nas z radości tych świąt” – powiedział ks. Greiche. Zaznaczył, że w obecnej sytuacji utrzymującego się zagrożenia i napięć „ważniejsze niż doświadczenie męki Chrystusa” są dla chrześcijan egipskich modlitwy i znaki solidarności.

foto. PAP/EPA/MOHAMED HOSSAM

Oceń ten artykuł


Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze