Egipski parlament uchwalił ustawę mającą ograniczyć możliwości przemytu migrantów do Europy; nowe prawo nakłada kary więzienia – do 25 lat – oraz grzywny na osoby przemycające migrantów oraz pośredniczące w tym procederze.

W Egipcie, najludniejszym państwie arabskim, to pierwsza ustawa wymierzona w przemyt uchodźców i migrantów, który – jak pisze Reuters – stał się nowym przemysłem, który rozwija się dynamicznie na nadmorskiej północy kraju.

Zgodnie z nową ustawą karą więzienia lub grzywny podlegać będą też osoby, które przemytnikom ludzi dostarczają schronienia, środków transportu lub w jakikolwiek inny sposób ułatwiają podróż migrantów do Europy. Jednocześnie nowe przepisy mają chronić prawa migrantów, a zwłaszcza kobiet i dzieci, gwarantować im humanitarne traktowanie, dostęp do opieki zdrowotnej i pomocy prawnej.

Powstanie też rządowa komisja, na której czele stanie premier Egiptu Szerif Ismail, mająca za zadanie koordynowanie zarówno krajowych, jak międzynarodowych działań na rzecz zapobiegania przemytowi nielegalnych migrantów oraz handlowi ludźmi.

Reuters przypomina, że pod koniec września blisko 200 osób zginęło, gdy u egipskich wybrzeży zatonęła łódź rybacka z kilkuset migrantami. Wśród ofiar byli Egipcjanie, Sudańczycy i ludzie pochodzący z innych krajów afrykańskich, a także Syryjczycy. Biuro Wysokiego Komisarza NZ ds. Uchodźców (UNHCR) podało, że w łodzi było około 450 ludzi.

Po zamknięciu szlaku bałkańskiego trasa przez Libię i Morze Śródziemne cieszy się coraz większą popularnością wśród imigrantów zmierzających z Afryki i Bliskiego Wschodu do Europy. Również porozumienie między Unią Europejską a Ankarą, dotyczące odsyłania do Turcji imigrantów, którzy dotarli do Europy sprawiło, że coraz więcej desperatów usiłuje przedostać się do UE poprzez Egipt.

Według Międzynarodowej Organizacji do Spraw Migracji (IOM), ponad 3,2 tys. migrantów zginęło w br. w Morzu Śródziemnym, próbując przedostać się do Europy. Ponad 300 tys. zdołało pokonać tę trasę. 

fot. David Stanley, flickr.com

Oceń ten artykuł


źródło: PAP

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze