Ojciec Święty wezwał ludzi mediów do przerwania błędnego koła niepokoju i spirali lęku, będących owocem nawyku koncentrowania uwagi na „złych wiadomościach”: wojnach, terroryzmie, skandalach i wszelkiego rodzaju ludzkich niepowodzeniach. Zachęcił do komunikacji konstruktywnej, która sprzyjałaby kulturze spotkania.

Pisze o tym w przesłaniu na 51. Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu. Jego hasłem są słowa: „Nie lękaj się, bo jestem z tobą. Przekazujmy nadzieję i ufność w naszych czasach”. Zostało ono zaprezentowane w przypadające dziś wspomnienie liturgiczne św. Franciszka Salezego, patrona dziennikarzy.

Papież przypomina, że dzięki rozwojowi technologicznemu dostęp do mediów daje wielu ludziom możliwość natychmiastowego dzielenia się informacjami i rozpowszechniania ich na szeroką skalę. Wiadomości te mogą być dobre albo złe, prawdziwe lub fałszywe. Decyzja o tym, co „mielimy w swym umyśle”, zależy jednak od każdego nas. Przestrzegając przed popadaniem w tani optymizm Franciszek zachęca dziennikarzy do przedstawiania wersji faktów naznaczonej logiką „dobrej nowiny”. Podkreśla, że rzeczywistość nigdy nie jest jednoznaczna. „Wszystko zależy od spojrzenia, jakim jest obejmowana, od «okularów», przez które decydujemy się na nią patrzeć: gdy zmieniamy szkła,  rzeczywistość również wygląda inaczej” – podkreśla Papież.

„Dla chrześcijanina tymi okularami pozwalającymi rozszyfrować rzeczywistość może być jedynie Dobra Nowina” – podkreśla Nataša Govekar, stojąca w Watykanie na czele departamentu teologiczno-duszpasterskiego Sekretariatu ds. Komunikacji.

„Dobra wiadomość, tak jak rozumiemy ją my, chrześcijanie, nie jest powierzchownym optymizmem, ale Ewangelią, samym Jezusem Chrystusem; Słowem, w którym jest życie, a to życie jest światłem dla ludzi. Czytamy o tym w prologu Ewangelii św. Jana: to światło jaśnieje w świecie i ciemności tego świata go nie przemogą. Ten, kto przyjął to światło, stara się odczytywać wydarzenia w kluczu nadziei – mówi Radiu Watykańskiemu Nataša Govekar. – W ten sposób w każdym ludzkim dramacie jesteśmy w stanie spoglądać poza zło, dostrzegać także to, co rodzi się nowego, co budzi nadzieję; przezwyciężać w ten sposób lęk i dać miejsce nowościom, których Bóg dokonuje pośród nas. Myślę, że właśnie to powinno być wyróżnikiem chrześcijańskiego stylu komunikacji, ta umiejętność kontemplacji. Zdolność dostrzeżenia tego, co w danej sytuacji dokonuje się między Bogiem, a ludzkością. Zdolność zobaczenia, że nie jesteśmy sami, ponieważ jest Ojciec. Owocem doświadczenia obecności Ojca, tej solidarności Boga z człowiekiem w Jezusie Chrystusie, jest właśnie nadzieja, którą Duch Święty wlewa w nasze serca, a która później objawia się także jako kreatywność wśród nawet najbardziej tragicznych wydarzeń ludzkości. To właśnie my jako pierwsi powinniśmy być w stanie rozpoznać i opowiedzieć tę historię nadziei i kreatywności, by przekazać tę nadzieję i ufność ludziom naszych czasów”.

Oceń ten artykuł



Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze