Trzeba podkreślić, że Donald Trump jest w dużej mierze dziełem Baracka Obamy, jego apodyktycznej protekcjonalności i porażek jego polityki gospodarczej – powiedział KAI George Weigel.

„Wynik wyborów nieco mnie zaskoczył. Myślałem, że Trump będzie blisko, ale nie doceniłem jego atrakcyjności dla wyborców, którzy są źli na stan, w jakim znajduje się państwo – komentował Weigel.

Pytany o to, co zwycięstwo Trumpa oznacza dla Kościoła katolickiego i chrześcijan w Stanach Zjednoczonych, wyraził nadzieję, że podczas tej prezydentury Sąd Najwyższy będzie bardziej sprzyjał wolności religijnej oraz życiu. Zauważył także, że największym wyzwaniem w obronie wartości chrześcijańskich w USA jest obecnie przeciwstawienie się „kulturze imperialistycznego Ja i gotowości sądów federalnych do narzucenia tej kultury całemu narodowi”.

Mówiąc o oczekiwaniach katolików względem nowego prezydenta, Weigel zaznaczył, że licząca 70 milionów osób społeczność katolików w USA ma zróżnicowane poglądy polityczne.

„Mam nadzieję, że większość z nich oczekuje od Donalda Trumpa i jego administracji więcej szacunku dla instytucji Kościoła, dla ich roli w społeczeństwie i prawa do życia zgodnego z rozumieniem samego siebie, niż okazała administracja Baracka Obamy” – podsumował.

foto. Aid for Women Chickago/flickr.com

Oceń ten artykuł



Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze