Cyklon Grzegorz – który od niedzieli przechodził nad Polską – nie oszczędził zabytkowej bazyliki Wniebowzięcia NMP w Krzeszowie w województwie dolnośląskim. Wiatr uszkodził dach świątyni.

– Została poderwana blacha na dachu bazyliki, bezpośrednio nad Kaplicą Loretańską. Silne powiewy wiatru spowodowały, że sześcioletni dach nie wytrzymał – mówi Grzegorz Żurek, kierownik do spraw sanktuarium w Krzeszowie.

Czekają, aż wiatr ustanie
Na razie wszyscy obserwują działania żywiołu. Nie mogą zrobić nic więcej, bo wiejący wiatr uniemożliwia służbom działanie.

– Czekamy na ustanie wiatru. Nikt nie może tam wejść. Straż pożarna jest na miejscu, ale nie jest w stanie rozstawić drabin, bo wiatr jest zbyt mocny. Pracownicy, którzy mogliby wejść i zabezpieczyć strych przed zalaniem są w pogotowiu – zapewnia Żurek.

Konstrukcja dachu nie została uszkodzona
Cyklon Grzegorz uszkodził dużą połać dachu, ale oszczędził jego konstrukcję. Przedstawiciel sanktuarium apeluje do turystów, którzy w niedzielę chcieliby odwiedzić bazylikę: prosimy o przełożenie wizyty na inny dzień. Dlaczego? – Ze względów bezpieczeństwa. Te blachy latają tutaj dookoła dlatego dla swojego bezpieczeństwa warto pozostać w domu – podkreśla Żurek.

Bazylika Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Krzeszowie to dawne opactwo Cystersów. Została wybudowana w pierwszej połowie XVIII wieku. To największa barokowa świątynia Śląska. Przez wiernych nazywana jest „Złotym Domem” wzniesionym „ku czci matki boskiego Emanuela”.

Zdjęcie: Międzyzdroje. Sztormowa pogoda nad morzem, fot: Marcin Bielecki / PAP

Ponad 9 tysięcy interwencji, 2 ofiary śmiertelne

9,5 tys. razy interweniowali strażacy w całym kraju w związku z usuwaniem skutków orkanu Grzegorz – poinformował w poniedziałek wieczorem minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Błaszczak. W działaniach związanych z orkanem Grzegorz brało udział 50 tys. strażaków zawodowych, strażaków ochotników, którzy usuwali skutki wichury na terenie siedmiu województw.

„Sytuacja jest wciąż trudna w woj. warmińsko-mazurskim, a dokładnie w Elblągu i powiecie elbląskim. Służby są w gotowości i liczymy na to, że w godzinach nocnych te złe warunki ustaną. Jest uruchomione wojsko, gdyby doszło do sytuacji, w której należałoby skorzystać z pomocy wojska” – dodał minister.

Zdjęcie: Złamane drzewa na torowisku, po wichurze w Świnoujściu. Na trasie Świnoujście – Międzyzdroje został wstrzymany ruch pociągów. fot: Marcin Bielecki, PAP

 

Bilans ofiar i strat
W wyniku wichury, która przeszła w weekend nad Polską, dwie osoby zginęły, 12 zostało rannych, w tym 5 strażaków. W poniedziałek rano bez prądu było 26 tys. odbiorców; wichura uszkodziła dachy na 933 budynkach.

Oceń ten artykuł


źródło: PAP

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

Skomentuj jako pierwszy.