W ciągu ostatnich dwunastu miesięcy przez granicę meksykańską do Stanów Zjednoczonych przedostało się bez żadnego opiekuna ponad 10 tys. niepełnoletnich obywateli Hondurasu – prawie dwa razy więcej niż rok wcześniej.

Na ten problem wskazała Konferencja Episkopatu środkowoamerykańskiego kraju, z którego pochodzą młodzi migranci. Biskupi wezwali polityków w specjalnym okołoświątecznym komunikacie do zbliżenia się do ludu, aby znaleźć rozwiązania problemu nierówności społecznych, wykluczenia oraz przede wszystkim korupcji, co stoi u podłoża fenomenu uciekających stamtąd dzieci, młodzieży czy dorosłych. Hierarchowie skierowali swój apel nie tylko do obecnego rządu, ale i do wszystkich grup, które w przyszłym roku wezmą udział w wyborach. Ponadto zobowiązali się, że podejmą kroki w celu wzmocnienia duszpasterstwa uchodźców, aby do każdego z emigrantów, zwłaszcza tych najmłodszych, dotarły „miłość oraz bliskość całej wspólnoty”.

Migracja nieletnich nie jest zjawiskiem nowym w Ameryce Środkowej, liczy już sobie co najmniej kilka lat. Jej powodem jest wysoki odsetek (blisko 70%) ludzi mieszkających w biedzie. Dochodzi do tego przemoc, używki i nadużycia. Osoby poniżej 18 roku życia stanowią w Hondurasie 45% (czyli prawie 8 mln osób) całej ludności kraju. Ich migracja do Stanów Zjednoczonych wiąże się z chęcią dołączenia do rodziny, która już się tam przeniosła. Mogą one wybierać między pozostaniem na ulicy i prowadzeniem przestępczego stylu życia bądź ryzykiem wyruszenia do USA i połączeniem się z najbliższymi.

Oceń ten artykuł


źródło: RV, elpais.com

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

Skomentuj jako pierwszy.