XXI wiek przyniósł rozwój technologii, co rzutuje również na to, jak wygląda obecnie wolontariat. Dzięki internetowi pojawił się e-wolontariat, który nieustannie ewoluuje. O tym, jak on funkcjonuje mówi ekspert Paweł Łukasiak, prezes Akademii Rozwoju Filantropii w Polsce. 

E-wolontariat stanowi odpowiedź na globalizację i Polska może poszczycić się wieloma pionierskimi inicjatywami w tej dziedzinie. Gonimy Europę i świat. Przykładem e-wolontariatu jest stowarzyszenie Amazonki z ich portalem amazonki.net. Jest to społeczność, która skupia kobiety chore na raka piersi, ich rodziny i profesjonalistów tej dziedziny. Na portalu mogą oni udzielać lub uzyskać darmowe wsparcie psychologiczne i lekarskie. 

Taka forma pomagania może też być propozycją dla całej rodziny. Jest on odpowiedzią na generalny brak czasu. Łączymy zajęcia, dzięki którym rozwijamy się społecznie i jednocześnie spędzamy czas w rodzinie, czyli pomagamy całą rodziną, na przykład wyprowadzając na spacer psy ze schroniska. 

Innym typem wolontariatu, który odnalazł się w sieci, jest wolontariat pracowniczy stworzony na potrzeby tych, którzy wchodzą na rynek pracy. „Wolontariat pracowniczy podlega jednak pewnym zasadom: musi być dobrowolny i zorientowany na inicjatywę pracowników. Dobrze, jak włączają się w niego menedżerowie” – opowiada Łukasiak. Okazuje się, że jest ich naprawdę dużo i są bardzo zaangażowani. Pokazuje to, że wolontariat wchodzi w nowy wymiar. Nie jest tylko dzielenie się swoim czasem, ale też umiejętnościami i wiedzą. W tym celu powstała nawet platforma TuDu.pl. 

Internet jest środowiskiem, w którym znaleźć można wiele niekompetencji. Zamieszczane treści są niewiadomego i niepewnego pochodzenia. Jest to źródło, z którego wszyscy czerpiemy, i od którego nie uciekniemy. Dlatego tak ważnym jest zadbanie o odpowiedniość prowadzonych w internecie działań, nawet w temacie wolontariatu. „Gdyby ktoś mnie zapytał, gdzie jest największa potrzeba wsparcia finansowego dla rozwoju wolontariatu, to na pewno wymieniłbym inwestycje w Internet – w standardy i sposoby prowadzenia tego typu form pomocy nieodpłatnej” – podkreśla Łukasiak.  

Warto pamiętać, co jest motorem napędowym działań wolontariuszy. Z badań przeprowadzonych m.in. przez fundację Dobra Sieć wynika, że nie jest to już tylko zwykła chęć pomocy. Coraz częściej w grę wchodzi efekt końcowy. „Ważniejsza jest na przykład ochrona środowiska niż samo poświęcenie się” – mówi ekspert. Z tego względu zasadnicza jest komunikacja także, a już niedługo – przede wszystkim – przez Internet. 

Oceń ten artykuł


źródło: Magdalena Zarate Rios

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze