Islamistyczny terror we Francji przynosi rezultaty odwrotne od zamierzonych, wydaje nowych męczenników. Przed niespełna dwoma laty w Rouen ks. Jacques’a Hamela, a w ubiegły piątek podpułkownika żandarmerii, który dobrowolnie oddał życie za zakładniczkę islamskiego terrorysty.

francuska flaga

Świadectwo wiary
Świadectwo o wierze Arnaud’a Beltrame’a złożył jego duszpasterz, który towarzyszył mu w ostatnich chwilach życia. Ks. Jean-Baptiste, kanonik z opactwa Lagresse, od dwóch lat przygotowywał go do sakramentu małżeństwa, który miał zawrzeć w czerwcu tego roku.

Wraz ze swą narzeczoną, poślubioną już cywilnie Marielle, 44-letni Arnaud był zaangażowany w ruch rodzin Matki Bożej z Kany. Regularnie uczestniczył w Eucharystii, modlitwach brewiarzowych i katechezach. Chętnie opowiadał o swym nawróceniu, które miało miejsce przed 10 laty. Pochodził on bowiem z rodziny niepraktykującej. Dlatego sakramenty komunii i bierzmowania przyjął dopiero w 2010 r. po dwuletnim katechumenacie. W 2015 r. podczas pielgrzymki do sanktuarium w Sainte-Anne-d’Auray prosił Maryję o dobrą żonę. Rok później zaręczył się z Marielle.

Wspominając heroicznego podpułkownika ks. Jean-Baptiste mówi o jego zapale do pracy w żandarmerii i jego wielkiej miłości do Francji: „kochał jej wielkość, historię i chrześcijańskie korzenie, które odkrył po swym nawróceniu”. Stąd też wypływał jego heroizm, choć, jak zastrzega ks. Jean-Baptiste, tylko wiara może wyjaśnić szaleństwo tej ofiary, za którą wszyscy go dziś podziwiają. Wiedział już bowiem, że jego życie zaczyna już należeć do Marielle, ale należy również do Boga, do Francji, do jego zagrożonych braci.

Zdjęcie: Arnaud Beltrame

Ostatnia posługa
Kanonik z Lagrasse udzielił umierającemu podpułkownikowi ostatniej posługi: sakramentu chorych i błogosławieństwa. Na szyi zawiesił mu cudowny medalik. W modlitwie towarzyszyła mu narzeczona. Nie mogli zawrzeć małżeństwa, bo Aranud był nieprzytomny. „Arnaud nie będzie miał dzieci. Wierzę jednak – pisze na zakończenie swego świadectwa ks. Jean-Baptiste – że jego heroizm wzbudzi wielu naśladowców, gotowych poświęcić samych siebie dla Francji i jej chrześcijańskiej radości”. 

Franciszek pochwalił „wielkoduszną i heroiczną” postawę francuskiego żandarma
W telegramie kondolencyjnym, przesłanym na ręce biskupa Carcassonne i Narbonne – Alain’a Planet’a papież zapewnił o modlitwie za ofiary zamachów terrorystycznych, do jakich doszło w Carcassonne i Trèbes. Jednocześnie po raz kolejny potępił „akty ślepej przemocy, rodzące tyle cierpienia”.

Zdjęcie: św. Maksymilian Kolbe

Porównany do Maksymiliana Kolbego
W zamachach, dokonanych 23 marca przez islamistę zginęło pięć osób, w tym sprawca. W supermarkecie w Trèbes terrorysta wziął zakładników. 45-letni Arnaud Beltrame zaoferował mu siebie w zamian za jedną z przetrzymywanych kobiet, na co zamachowiec się zgodził, ale po trzech godzinach zaatakował żandarma, który zmarł dzień później z powodu odniesionych ran. Podczas Mszy św. w intencji zabitych, jaką odprawił w Niedzielę Palmową w Trèbes, bp Planet porównał Beltrame’a do św. Maksymiliana Kolbego, który poszedł na śmierć, by uratować od niej Franciszka Gajowniczka.

Islamistyczny terror we Francji przyniesie odnowienie wiary?
4.33 (72.22%) 3 ocen.


źródło: KAI

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

  Komentarzy:: 2


  1. Cytat: „akty ślepej przemocy, rodzące tyle cierpienia”. To wynika wprost z Koranu. Czy papież Franciszek tego nie wie?


  2. Dzielny człowiek, bohater, ale porównania do św. Maksymiliana są chyba przedwczesne. Proszę zwrócić uwagę, że już po swoim nawróceniu prawie dwa lata temu wziął ślub cywilny. Nie wiemy co się działo między nim a narzeczoną przez ten czas.