Pięć kroków w modlitwie Neala Lozano służy temu, aby usunąć przeszkody duchowe, które nie pozwalają Bożej Miłości ogarnąć naszego życia. Uwolnienie nie jest celem samym w sobie. Jest środkiem do celu, czyli do pełni błogosławieństwa. Na początek wystarczy powiedzieć z wiarą: Jezu, przyjdź do mojego życia!

KROK PIERWSZY: nawrócenie i wiara 

Jezus rozpoczynał publiczną działalność od wezwania: Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię (Mk 1,15). Mówił tak, ponieważ podstawą przyjęcia Zbawienia jest osobista odpowiedź każdego człowieka na zaproszenie do stawania się uczniem Jezusa Chrystusa. A przyjęcie Jezusa jako Zbawiciela jest podstawą każdego uwolnienia. 

Podejmij decyzję o zmianie myślenia. Stare myślenie, grzechy mogą jeszcze powracać, ale konsekwentnie trwaj w postanowieniu zmiany. Idź do spowiedzi. 

KROK DRUGI: przebaczenie 

Jezus w wielu miejscach Ewangelii mówi o tym, że jeśli ktoś nie chce przebaczyć innym, wtedy zamyka się na miłość Boga i wystawia się na atak nieprzyjaciela. Kiedy prosimy Boga o przebaczenie, musimy mieć w sobie wolę przebaczenia innym. Emocje mogą nas pociągać do czegoś innego, ale potrzebna jest decyzja o przebaczeniu – moje „chcę przebaczyć” i zaufanie, że Pan dokona reszty. Taki moment łamie moc Złego.  

Proś Ducha Świętego, by otworzył Cię prowadził w przebaczaniu. Pomyśl o osobie, która cię zraniła i o tym, w jaki sposób to się stało. Przebaczenie staje się dużo głębsze, jeśli przebaczamy z miejsca, w którym czujemy ból. Powiedz na głos: „W imię Jezusa przebaczam (komu) to, że (powiedz bardzo konkretnie co)”.   

Jeśli jest kilka takich osób, czy wydarzeń – powtórz swoje przebaczenie w stosunku do każdej z osób i sytuacji. 

KROK TRZECI: wyrzeczenie się 

Czasami poddajemy się iluzjom, robiąc z nich swoje przekonania – trzeba się ich wyrzec. Wtedy łamiemy ich moc w naszym życiu. Można na przykład zrobić listę dziedzin, w których czuję się słaby, szczególnie tam, gdzie obecne jest poczucie braku nadziei lub gdzie czuję, że coś wymyka mi się spod kontroli. Ważne jest wyrzeczenie się i uporanie się z danym problemem indywidualnie. Nie da się tego zrobić „hurtowo”, mówiąc na przykład: wyrzekam się wszystkich złych duchów.  

Demony nie mają wglądu w nasze myśli, dlatego nie wystarczy wypowiadanie tego w myślach. Kiedy słyszą te słowa, wiedzą, że ich moc została złamana i poddają się. Wyrzekamy się mocą imienia Jezusa. Powiedz w czasie modlitwy: W imię Jezusa wyrzekam się (nazwij konkretnie czego). 

KROK CZWARTY: stanięcie w autorytecie 

Gdy już odpowiedziałeś na wezwanie do wiary, nawrócenia, przebaczenia i wyrzeczenia się, wtedy możesz stojąc w obecności Pana powiedzieć: W imię Jezusa łamię moc wszystkich duchów, których się wyrzekłem i rozkazuję im natychmiast odejść. Jeśli są jakieś dziedziny, w których czujesz się szczególnie słaby, powiedz: Łamię moc (np. egoizmu, chciwości) i rozkazuję mu natychmiast odejść. 

KROK PIĄTY: błogosławieństwo 

Szatan chce przede wszystkim okraść nas z prawdziwej tożsamości i przeznaczenia. Zrobi wszystko, byśmy nie poznali Boga. Byśmy nie odkryli najgłębszego uwolnienia i uzdrowienia, jakim jest odkrycie siebie jako córki i synów samego Boga. Bo wtedy nic i nikt nie może nas od Niego oderwać. Po prostu nie chcemy odejść. 

Gdy prosimy Boga o błogosławieństwo, to całkowicie zanurzamy się w Jego woli i mocy. Pozostałe pragnienia schodzą na dalszy plan, bo najbardziej chcemy całkowitego pogrążenia się w tym, co Bóg stara się dokonać w nas, przez nas i wokół nas dla swojej chwały. 

Możesz użyć biblijnego tekstu z modlitwą Jabesa: Obyś skutecznie mi błogosławił i rozszerzył granice moje, a ręka Twoja była ze mną, i obyś zachował mnie od złego, a utrapienie moje się skończy! (1 Krn 4, 10). Możesz też poprosić o błogosławieństwo kapłana lub wierzących chrześcijan. 

Jak w 5 krokach uwolnić się od szatana? 
5.8 (96.67%) 15 ocen.


Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze