Od jakiegoś czasu w Polsce pojawiają się inicjatywy skierowane do osób potrzebujących pomocy i uzdrowienia po doświadczeniu aborcji. Rozmawiam o tym ze współorganizatorką takich rekolekcji, Agnieszką Lewandowską. 

Już drugi raz w Wielkopolsce organizowane są takie rekolekcje. Czy istnieje potrzeba takiej formy terapii, pomocy? No właśnie: jak to nazwać? 

Potrzeba zajęcia się tematem uzdrowienia po aborcji jest ogromna. Tak wiele osób, zarówno kobiet, ale też mężczyzn dotkniętych jest tym problemem i cierpi latami. W poprzedniej edycji, w marcu 2017 r., zapisy praktycznie zakończyły się po tygodniu od ukazania się informacji. Rekolekcje nie są terapią, ale zdecydowanie są pomocą w procesie uzdrowienia po tak trudnym doświadczeniu. Jezus powiedział i dziś mówi to samo: I Ja Ciebie nie potępiam (J 8, 1-11). 

Jak czuła się ta kobieta, której Jezus dał szansę, przywrócił godność i ocalił życie? Możemy wyobrazić sobie jej wdzięczność i radość – tak też czują się uczestnicy rekolekcji Winnica Racheli. Czasami po 20–30 latach zyskują nowe życie! 

A ile osób było na poprzednich rekolekcjach? I w zasadzie ile może być maksymalnie? 

Rekolekcje przebiegają w formie warsztatów i wymagają warunków zapewniających komfort, dyskrecję i intymność, dlatego grupa nie powinna liczyć więcej niż 12 osób. Osoby, które nie dostaną się na wyznaczony termin, wpisujemy na listę rezerwową i proponujemy kolejne terminy w Wielkopolsce, w okolicach Warszawy, a niedługo również w Koszalinie. 

Zwykle kiedy podawane są informacje o rekolekcjach, oprócz daty i osoby do kontaktu jest jeszcze miejsce, dane prowadzących i kilka innych szczegółów. Tutaj tego nie ma. Muszę przyznać, że wiele osób czuje się zaniepokojonych tym faktem. Zdarza się, że podejrzewają, że nie jest to forma do końca zaakceptowana przez biskupa. Czy te rekolekcje odbywają się za wiedzą i zgodą władz kościelnych? 

Rekolekcje są oparte na Piśmie Świętym i na nauce Kościoła. Zanim ogłosiliśmy nabór, konieczne było uzyskanie zgody założycieli Winnicy Racheli, znalezienie domu rekolekcyjnego oraz wspólnoty wspierającej organizacyjnie i modlitewnie, ale również błogosławieństwa biskupa. W skład zespołu wchodzi psycholog – terapeuta, w naszym przypadku mamy dwóch doświadczonych psychologów, kapłan i przynajmniej jedna osoba dotknięta aborcją. To pozwala na stworzenie uczestnikom atmosfery pełnego zrozumienia, ale też – jeśli to konieczne – pomocy psychologicznej. Rekolekcje pobłogosławiła również Św. Matka Teresa z Kalkuty i obiecała modlitwę w intencji wszystkich zaangażowanych w Winnicę Racheli i oczywiście uczestników – wierzymy, że wstawia się nadal u Pana! 

Dlaczego więc tak duża tajemniczość? 

Bo to taki delikatny temat. Poczucie bezpieczeństwa i dyskrecja są dla uczestników bardzo ważne. Udzielamy szczegółowych informacji tylko bezpośrednio zainteresowanym. Te osoby latami cierpią w milczeniu i tajemnicy nawet – a może szczególnie – przed bliskimi. Obawiają się oceny, osądu i braku zrozumienia, a nawet odrzucenia. Boją się czasem same o tym myśleć, latami wypierają, że cokolwiek się stało – tak jakby to był stary film i już nikt o nim nie pamięta. Ale syndrom postaborcyjny, który dotyczy każdego, niezależnie od wieku, wykształcenia, pochodzenia a nawet narodowości, daje o sobie znać – najczęściej są to problemy psychiczne i duchowe. Przychodzi zazwyczaj moment, że już dłużej nie można tego znieść i skorzystanie z pomocy jest konieczne. Niektórzy uczestnicy mówią, że już korzystali z terapii, ale to, co zrobił dla nich Jezus na tych rekolekcjach, było przełomem, przemianą, nowym życiem.  

To na pewno czas wymagający dużego zaangażowania wewnętrznego. Czy zatem zapewniona jest pomoc kapłana, psychologa? 

Na rekolekcjach w marcu kapłan był obecny przez cały czas. Uczestnicy mają możliwość indywidualnej rozmowy z kapłanem, jak również z psychologiem. Obecność kapłana to również możliwość uczestniczenia w Sakramencie Pokuty i Eucharystii.  

A skąd się wzięła nazwa tych rekolekcji: Winnica Racheli? 

Imię Rachel nawiązuje do postaci ze Starego Testamentu, o której napisano w Księdze Jeremiasza (Jr 31, 15-17) 

Płacz Racheli  

To mówi Pan: «Słuchaj! W Rama daje się słyszeć lament i gorzki płacz. Rachel opłakuje swoich synów, nie daje się pocieszyć, bo już ich nie ma». To mówi Pan: «Powstrzymaj głos twój od lamentu, a oczy twoje od łez, bo jest nagroda na twe trudy – wyrocznia Pana – powrócą oni z kraju nieprzyjaciela. Jest nadzieja dla twego potomstwa – wyrocznia Pana – wrócą synowie do swych granic.  

Jest wiele obrazów i symboli związanych z winnicą. To miejsce, w którym winorośle wzrastają, są przycinane, podwieszane i oczyszczane, tak aby mogły unieść jak najobfitszy owoc. Winnica jest miejscem pracy, gdzie wytwarza się słodkie wino. Być może najbardziej znaczące powiązanie z winem pochodzi z mocnych i poruszających słów Jezusa w Ewangelii według Św. Jana:  

Wytrwajcie we Mnie, a Ja [będę trwał] w was. Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie – jeśli nie trwa w winnym krzewie – tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie. Ja jestem krzewem winnym, wy – latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić (J 15, 4-5). 

Winnica Racheli bierze sobie to Słowo do serca, jako że rekolekcje weekendowe to proces duchowego i emocjonalnego uzdrowienia. Próbując zrozumieć tajemnicę śmierci, szukamy Boga w chwilach rozpaczy, traumy i utraty życia ludzkiego. Śmierć spowodowana aborcją prowadzi do rozpaczy i wielkiej tęsknoty za kimś, kogo nie da się już odzyskać. Płaczemy. Przywołujemy żal, nasz udział w tym co się stało i to dziecko, za którym będziemy tęsknić. W tych bolesnych momentach straty poszukujemy znaczenia jakieś siły wyższej poza nami i rzeczywistości bardziej doskonałej niż nasza ludzka.  

W wielu wersetach biblijnych Bóg mówi o odnowieniu upadłych winnic i przywróceniu im stanu doskonałości. Słowa z Księgi Ozeasza dobrze przedstawiają podróż, jaką odbywamy na rekolekcjach Winnica Racheli: 

Dlatego chcę ją przynęcić, na pustynię ją wyprowadzić i mówić jej do serca. Oddam jej znowu winnice, dolinę Akor uczynię bramą nadziei – i będzie Mi tam uległa jak za dni swej młodości, gdy wychodziła z egipskiego kraju (Oz 2,16-17). I poślubię cię sobie [znowu] na wieki, poślubię przez sprawiedliwość i prawo, przez miłość i miłosierdzie. Poślubię cię sobie przez wierność, a poznasz Pana (Oz 2, 21-22). 

Kto może przyjechać na takie rekolekcje? 

Każda osoba, która bezpośrednio lub pośrednio czuje się dotknięta aborcją. Kobiety, mężczyźni, matki, ojcowie, dziadkowie lub rodzeństwo nienarodzonych dzieci. Czasami przyjeżdżają małżeństwa, córki przyjeżdżają z matkami. Modlimy się, aby w rekolekcjach odważyli się uczestniczyć lekarze, pielęgniarki i inne osoby związane z przeprowadzaniem aborcji. Jezus też puka do ich serc i chce im ofiarować przebaczenie i uzdrowienie. 

Czy przyjeżdżają osoby wierzące? Czy mogą też przyjechać takie, które wadzą się z Bogiem? 

Jezus czeka na każdego. Obiecał, że prawda nas wyzwoli, więc ważne jest, aby w końcu stanąć w prawdzie, nazwać sprawy po imieniu: co się stało, jakie były okoliczności, dlaczego, kto pomógł, a kto zawiódł i zostawił bez wsparcia. Ale niezależnie od okoliczności i tego, czy ktoś wierzył, nie wierzy, a może nawet odrzucił Boga, bo poczucie winy i krzywdy było zbyt bolesne, to właśnie te rekolekcje mogą znów przyprowadzić do źródła wody żywej. Jezus jak chodził, nauczał i uzdrawiał, to przecież nieraz ulitował się i nie pytał o stan wiary, tylko pytał: Co chcesz, abym ci uczynił?. Jeśli usłyszy, jak bardzo nasze serce pragnie być uzdrowione i skierujemy tę prośbę właśnie do Niego, to wystarczy a On powie: Idź, twoja wiara cię uzdrowiła (Mk 10, 46-52). 

Czy dotarły jakieś informacje zwrotne od osób, które uczestniczyły w poprzednich rekolekcjach? 

Zawsze pytamy o opinie, świadectwa i oczywiście jesteśmy otwarci na to, co przekazują nam uczestnicy. Uczestnicy okazywali przede wszystkim wdzięczność Bogu i nam – pracownikom Jego winnicy. Mówili nam o uczuciu ulgi, pokoju i radości, co więcej – okazywali tę wdzięczność i radość. To jest absolutnie niezwykłe doświadczenie, widzieć tę przemianę serc! To są cuda! I tylko Jezus ma taką moc! To były pierwsze rekolekcje w Wielkopolsce i cały ich przebieg był uważnie śledzony przez dwie osoby z warszawskiego zespołu Winnicy Racheli, który przeprowadził kilkanaście edycji tych rekolekcji. Ucieszyła nas również ich pozytywna ocena i akceptacja samodzielnego prowadzenia kolejnej edycji, która odbędzie się w dniach 23-25 marca 2018 r. Zgłoszenia i wszelkie pytania można kierować e-mailem WinnicaRacheli.Poznan@outlook.com lub telefonicznie 737 90 30 99. 

Prosimy też o modlitwę w intencji osób przygotowujących i prowadzących rekolekcje oraz za uczestników. Niech towarzyszą tej modlitwie Słowa:  obleczcie się w serdeczne współczucie, w dobroć, pokorę, cichość, cierpliwość, znosząc jedni drugich i wybaczając sobie nawzajem (Kol 3,12-17) 

Rozmawiała Justyna Nowicka 

Jesteś dotknięta aborcją? Te rekolekcje przywracają nadzieję
6 (100%) 2 ocen.



Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

Skomentuj jako pierwszy.