Przez swą podróż do Egiptu Papież Franciszek chce pokazać, że chrześcijanie i muzułmanie mogą żyć razem, a dialog jest możliwy. Wskazuje na to przewodniczący Papieskiej Rady ds. Dialogu Międzyreligijnego po krwawych zamachach na dwa egipskie kościoły, w których w Niedzielę Palmową zginęło 47 osób, a 114 zostało rannych. „Im mocniej uderza zło, tym bardziej trzeba współpracować” – podkreśla  kard. Jean-Loui Tauran zauważając, że bez braterstwa, współpracy i pojednania między ludźmi różnych religii bardzo trudno będzie budować przyszłość ludzkości.

„Kiedy przeczytałem pierwsze wieści o zamachach, słowem jakie przyszło mi na myśl była nikczemność. Znaleźliśmy się naprawdę na dnie przepaści, nie istnieje żadna filozofia ani religia, które mogłyby usprawiedliwić tak straszliwą podłość – mówi Radiu Watykańskiemu kard. Tauran. – Mimo to Papież pojedzie do Egiptu, ponieważ dialog islamsko-chrześcijański potrzebuje unormowania relacji między Stolicą Apostolską a uniwersytetem Al Azhar. Pojedzie także po to, by umocnić wspólnotę chrześcijańską, która przechodzi bardzo trudne chwile. Sądzę, że przesłaniem, jakie zawiezie, jest przekonanie o tym, iż dialog i wspólne życie są możliwe. Nie ma chrześcijan i muzułmanów, są tylko wierzący, którzy są takimi samymi obywatelami. Nie można mówić, że jest się albo chrześcijaninem, albo obywatelem. Właśnie wychodząc od tego przekonania trzeba zaszczepić w społeczeństwie wartości, które sprawią, że zacznie w nim obowiązywać równość”.

foto. PAP/EPA/MOHAMED HOSSAM

Oceń ten artykuł



Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze