Katolicy Aleppo podziękowali Papieżowi za to, że wielokrotnie i na różne sposoby upominał się o ich los. Zapewnili jednocześnie, że w pogrążonej w wojnie Syrii pragną być ambasadorami przebaczenia i narzędziami pojednania.

„Jedyna nasza broń to miłość, prawda i modlitwa” – piszą do Franciszka w specjalnym liście wierni franciszkańskiej parafii w Aleppo. Dziękują też za papieskie słowa o konieczności wyrzeczenia się przemocy zawarte w jego przesłaniu na obchodzony 1 stycznia Światowy Dzień Pokoju.

W swym liście opisują zrodzoną w ich parafii inicjatywę dziecięcej modlitwy o pokój dla Aleppo, Syrii i całego świata, która obecnie zanoszona jest nie tylko w ich mieście, ale w wielu zakątkach globu. Jej celem jest zintensyfikowanie wysiłków, by powstrzymać wojnę i cierpienia ludności cywilnej, w tym najbardziej bezbronnych, czyli dzieci. „Niektóre z nich nie znają innego życia niż wojna. Wiele urodziło się pod bombami. Cierpią z powodu ogromnej presji psychologicznej, niedożywienia, braku wody, elektryczności i odpowiedniego leczenia, z powodu zimna i głodu. Na ich twarzach z trudem pojawia się uśmiech. Cierpienie widać w ich przerażonych oczach. Przez lata żyją w strachu. Budzi je huk eksplozji, spadających bomb i odpowiadających im pocisków. Nigdy nie wiadomo, gdzie spadną. Zawsze jednak ze szkodą dla cywilów, nie robiąc wśród nich żadnej różnicy” – tak wojenną codzienność syryjskich dzieci opisują Papieżowi mieszkańcy Aleppo.

Autorzy listu wyznają, że liczą, iż „modlitwa maluczkich” przyczyni się do „nawrócenia wielkich”. Proszą też Papieża, by napisał do nich kilka słów, które będą mogli odczytać w czasie noworocznej modlitwy o pokój w Aleppo. W tym roku organizowana zawsze w pierwszą niedzielę miesiąca modlitwa dzieci zbiega się bowiem ze Światowym Dniem Pokoju.

Fot. PKwP

Oceń ten artykuł


źródło: RV

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

Skomentuj jako pierwszy.