W czwartek wieczorem w Krakowie odbyła się kolejna edycja „Dialogów u św. Anny”. „To, co się dzieje po śmierci zależy od tego, jak żyjesz. Jeśli trwasz w przyjaźni z Chrystusem, będziesz z Nim także w wieczności” – mówił do przybyłych na spotkanie zatytułowane „Życie nasze zmienia się, ale się nie kończy. Śmierć i co dalej?” abp Marek Jędraszewski.

Podczas wydarzenia metropolita odpowiadał na pytania diecezjan, między innymi o przebieg Boskiego sądu nad zmarłym. „Trudno sobie wyobrazić Boży sąd na kształt tego ziemskiego. Staniemy przed Bogiem z tym, co możemy Mu przynieść – albo ręce puste, albo pełne dobrych czynów” – stwierdził. 
Zachęcił do tego, aby popatrzeć na swoje dotychczasowe życie przez pryzmat realizacji uczynków miłosierdzia. „Z tego będziemy głównie sądzeni” – podkreślił, dopowiadając, że bardzo ważne jest ciągłe trwanie z Chrystusem w postaci łaski uświęcającej.

„Wszystko zależy od tego, jak żyjesz. Jeśli żyjesz z Chrystusem będziesz z Nim na zawsze. Jeżeli się od Niego odwracasz, już tu na ziemi wydajesz na siebie wyrok potępienia. I dlatego tak bardzo ważną rzeczą jest by żyć w przyjaźni z Chrystusem każdego dnia” – nauczał.
Poruszono także mocno nagłaśniany ostatnio temat śmierci mężczyzny, który popełnił samobójstwo, podpalając się pod Pałacem Kultury. Zastanawiano się dlaczego niektórzy kapłani publicznie wyrażali poglądy, które były niezgodne ze zdaniem Kościoła.


Abp Jędraszewski podkreślił, że samobójstwo jest grzechem i odrzuceniem daru życia otrzymanego od Boga. „Zwłaszcza jeśli jest to czyn w pełni świadomy, a okoliczności wydają się absolutnie nie usprawiedliwiać tego kroku” – uwypuklił. „A więc głoszenie pochwały samobójstwa jest sprzeczne z nauką Kościoła i jeśli czynią to osoby duchowne, to tym bardziej jest to bolesne” – powiedział.

Wierni pytali także czy odrzucenie zbawienia przez niektórych jest Bożą porażką. „Ludzie często świadomie odwracają się od zbawienia ofiarowanego przez Jezusa. Nie wypowiadam się teraz co do ich wieczności – to Bóg będzie ich sądził. Ale prawdą jest, że wielu lekceważy życie wieczne. Czy to porażka Pana Boga? Nie, to jest porażka tych ludzi – na całą wieczność w postaci piekła” – odpowiedział.

Dyskutowano również czy istnieje moralna lub etyczna granica, kiedy człowiek może odmówić korzystania z leczenia. Metropolita zaznaczył, że moralny obowiązek poddania się leczeniu wynika z piątego przykazania. „Nikt z nas nie był pytany czy chce żyć. Myśmy się w tym życiu znaleźli, ono jest Bożym darem. Nie wolno lekceważyć zdrowia, bo przez to, że ja żyję, życiem wysławiam Boga, swego Stwórcę” – mówił także.
Przypomniał w tym miejscu odchodzenie św. Jana Pawła II, który chciał umrzeć u siebie. „Nikt nie ma najmniejszych podstaw, by powiedzieć, że Ojciec Święty chciał śmierci w znaczeniu, że nie chciał być już leczony. Ale wiedział, że leczenie nie będzie skuteczne, że nadszedł czas odchodzenia i chciał to zrobić w godności. To zupełnie inna sytuacja niż, gdy ktoś mówi, że ma już dość tego życia” – opisał.

Zgromadzeni w kolegiacie akademickiej zastanawiali się czy jeśli ktoś poprosi Boga o wybaczenie w chwili śmierci, to doświadczy zbawienia. Hierarcha podkreślił, że Kościół nigdy nie wypowiedział się mówiąc, że ta czy tamta osoba została potępiona, nawet o największych zbrodniarzach. „Nie wiemy co się dzieje w ostatnich chwilach życia człowieka. Czy żałuje, czy pokłada nadzieję w miłosierdziu Bożym. Ale to się ciągle rozgrywa tutaj. Bo po drugiej stronie, wiedząc, że jest piekło, jest już trochę za późno” – głosił.


Ostatnie pytanie dotyczyło sposobów przeżywania przez metropolitę krakowskiego okresu Adwentu. „Adwent to radosne oczekiwanie. Duży więc nacisk kładę na radość przygotowania się, by mieć serce czyste i odnowione oraz pokazać ludziom, że Bóg rzeczywiście jest z nami. Będzie to także czas wyjątkowych wzruszeń wynikających ze spotkań z chorymi, które w niezwykły sposób przygotowują do tych cudownych świąt pełnych ciepła Bożego i ludzkiego” – powiedział abp Jędraszewski.

Oprócz pytań metropolita krakowski wygłosił także katechezę na temat śmierci, w której wskazał, że bardzo trudno jest wniknąć w to, czym ona jest naprawdę. „Potrafimy jakość opisać śmierć, patrząc na umieranie innego człowieka. Sami wprost umierania jednak nie doświadczamy. Możemy najwyżej towarzyszyć komuś, kto odchodzi z tego świata. Jest to zawsze jakiś fakt dostrzegany i przeżywany z zewnątrz. Nigdy od wewnątrz” – ocenił.

Zwrócił uwagę, że odchodzenie jest wielkim problem człowieka, zwłaszcza, gdy z biegiem lat opuszczają go siły życiowe. „Coraz bardziej jawią się wtedy fundamentalne pytania o sens ludzkiego życia, a przede wszystkim pytania o to, co dalej, co po śmierci. To są pytania, przed którymi żaden człowiek nie jest w stanie uciec. One go z większą lub mniejszą mocą przenikają i domagają się wyraźnych odpowiedzi” – mówił.
Odwołując się do nauczania chrześcijańskiego hierarcha zaznaczył, że śmierć jest następstwem grzechu pierwszych rodziców. Dopowiedział jednak, że dzięki Jezusowi Chrystusowi, stała się ona rzeczywistością, przez którą przechodzi się z nadzieją na spotkanie z Nim twarzą w twarz.

Krakowskie „Dialogi u św. Anny” wywodzą się z „Dialogów w Katedrze”, które abp Marek Jędraszewski zainicjował w Łodzi w związku z Rokiem Wiary. Kolejne spotkanie diecezjan ze swoim pasterzem odbędzie się 14 grudnia pod hasłem „Rodzina Bogiem silna. Troska o rodzinę w dzisiejszych czasach”.

luk / Kraków

Oceń ten artykuł


Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

Skomentuj jako pierwszy.