Z Ewangelii na dziś: „W owym czasie, gdy znowu wielki tłum był z Jezusem i nie mieli co jeść, przywołał do siebie uczniów i rzekł im: «Żal Mi tego tłumu, bo już trzy dni trwają przy Mnie, a nie mają co jeść. I jeśli ich puszczę zgłodniałych do domu, zasłabną w drodze, bo niektórzy z nich przyszli z daleka». Odpowiedzieli uczniowie: «Jakże tu na pustkowiu będzie mógł ktoś nakarmić ich chlebem?» Zapytał ich: «Ile macie chlebów?» Odpowiedzieli: «Siedem»” (Mk 8, 1-6). 

 

Zupełnie przekonywujący jest dla mnie Bóg, któremu człowiek nie jest obojętny. Za Mistrzem z Nazaretu idzie tłum ludzi. Zasłuchali się, nie chcą Go opuścić. Są głodni. Chce im się pić. Tak po prostu, jak każdemu człowiekowi w takiej sytuacji. Mistrz z Nazaretu się nad nimi lituje. Z jednej strony dotykamy tajemnicy Boga, który z miłości do ludzi nie pozostawia ich w biedzie, z drugiej dotykamy tajemnicy człowieka. Mamy ręce, nogi, serca nie tylko dla siebie, ale też po to, aby czynić nimi, jak apostołowie, wiele dobra.

Komentarz do Ewangelii, 10 lutego 2018
6 (100%) 2 ocen.


źródło: Marcin Wrzos OMI 

Tagi

#Ewangelia

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

Skomentuj jako pierwszy.