Z Ewangelii na dziś: „Jezus podążył w okolice Tyru i Sydonu. A oto kobieta kananejska, wyszedłszy z tamtych stron, wołała: «Ulituj się nade mną, Panie, Synu Dawida! Moja córka jest ciężko nękana przez złego ducha». Lecz On nie odezwał się do niej ani słowem. (…) Wtedy Jezus jej odpowiedział: «O niewiasto, wielka jest twoja wiara; niech ci się stanie, jak pragniesz!». Od tej chwili jej córka była zdrowa”. (Mt 15, 21-22.28).

Od rana, po przeczytaniu tej Ewangelii „chodzi za mną” piosenka zespołu „Houk”: „Oni wiedzą, kim są, nie mają nic do stracenia, nie mają już sił ukrywać swego poniżenia. Prostytutki i złodzieje, przed nami wejdą do królestwa, prostytutki i złodzieje przed nami wejdą tam”. Coś w tym jest. Kobieta kananejska, poganka, przyszła do Jezusa. On ostatecznie uzdrawia jej córkę. To się nie mieści w głowach ani apostołów, ani Żydów, bo przecież Bóg nie przychodzi i nie pomaga komuś nie z naszej społeczności. Wykluczamy. Bóg jest inny. I kto wie, może właśnie prostytutki, rozwodnicy, złodzieje, geje, uchodźcy, lewacy itp., których tak łatwo wykluczamy z kręgu zainteresowania Boga, wejdą przed nami do Królestwa, bo jak w tej samej piosence słyszymy: „Komu wiele odpuszczono, wyciągnięto z dna otchłani, miłość jakiej nie zna nikt, miłość która nie zna granic”, może bardziej pokochali Boga, do którego my się już przyzwyczailiśmy i nasza miłość osłabła? Nie wiem. Wiem za to na pewno, że Bóg zaskakuje. Na szczęście.

Komentarz do Ewangelii, 20 sierpnia 2017
6 (100%) 4 ocen.


źródło: Marcin Wrzos OMI

Tagi

#Ewangelia

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

Skomentuj jako pierwszy.