Komentarz do Ewangelii, 21 stycznia 2018

<1 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Z Ewangelii na dziś: „Idąc nieco dalej, ujrzał Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego, Jana, którzy też byli w łodzi i naprawiali sieci. Zaraz ich powołał, a oni, zostawiwszy ojca swego, Zebedeusza, razem z najemnikami w łodzi, poszli za Nim” (Mk 1, 19-20). 

 

Ciekawe są historie uczniów Chrystusa. Zresztą każdy z nas po Chrzcie św. nim się staje. Czasem niektórzy, jak Jakub i Jan, od razu rzucali sieci i szli za Nauczycielem, a niektórzy, jak Piotr, byli uparci. Piotr pierwszy raz spotkał Jezusa nad Jordanem i usłyszał, że to Mesjasz. Nie przejął się i wrócił do swojej pracy. Drugi raz Jezus uzdrowił mu teściową, w jego rodzinnym domu. Piotr i tym razem nie przejął się i dalej poszedł do swojej pracy. Dopiero za trzecim razem rzucił sieci i poszedł za Jezusem. Na szczęście Bóg jest dla nas cierpliwy. Nieustannie przychodzi i przekonuje, że warto być „z wyboru” uczniem w Jego szkole. 

Komentarz do Ewangelii, 21 stycznia 2018
4.4 (73.33%) 3 ocen.

Zobacz także
Wasze komentarze