Z Ewangelii na dziś: „Ten bowiem, kogo Bóg posłał, mówi słowa Boże: a bez miary udziela mu Ducha. Ojciec miłuje Syna i wszystko oddał w Jego ręce. Kto wierzy w Syna, ma życie wieczne; kto zaś nie wierzy Synowi, nie ujrzy życia, lecz gniew Boży nad nim wisi” (J 3, 35-36). 

 

Modlę się i zastanawiam nad naszymi słowami. Naszymi, czyli wypowiadanymi przez chrześcijan. Ile w nich jest miłości, wyrażanej przez optymizm, szacunek, miłosierdzie, wprowadzanie pokoju, a ile agresji, braku szacunku, jadu? Nie wiem. Pewnie warto samemu sobie zrobić rachunek sumienia. Zmiana języka komunikacji, to trudne zadanie – wystarczy „otworzyć” telewizję czy Internet. Trzeba zacząć używać na co dzień języka ewangelizacyjnego. Takiego, który w konsekwencji prowadzi do Boga. 

Oceń ten artykuł


źródło: Marcin Wrzos OMI

Tagi

#Ewangelia

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze