Z Ewangelii na dziś: „Wówczas uczeni w Piśmie i faryzeusze przyprowadzili do Niego kobietę, którą dopiero co pochwycono na cudzołóstwie, a postawiwszy ją pośrodku, powiedzieli do Niego: «Nauczycielu, tę kobietę dopiero co pochwycono na cudzołóstwie. W Prawie Mojżesz nakazał nam takie kamienować. A Ty co powiesz?». Mówili to, wystawiając Go na próbę, aby mieli o co Go oskarżyć. Lecz Jezus, schyliwszy się, pisał palcem po ziemi. A kiedy w dalszym ciągu Go pytali, podniósł się i rzekł do nich: «Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci w nią kamieniem». I powtórnie schyliwszy się, pisał na ziemi. Kiedy to usłyszeli, jeden po drugim zaczęli odchodzić, poczynając od starszych, aż do ostatnich. Pozostał tylko Jezus i kobieta stojąca na środku” (J 8, 2-8). 

Poruszają mnie teksty o miłosierdziu Boga. O Jezusie, który nie widzi w człowieku jedynie grzechu, ale potencjał dobra, które może zdziałać i nie przekreśla go. Tak było z tą prostytutką, którą dodatkowo, w celu kompromitacji, ustawiono w środku świątyni, na widoku wszystkich. Nie znamy jej dalszych losów, choć kaznodzieje, za św. Grzegorzem Wielkim (†604), utożsamiają ją często z Marią Magdaleną, która podczas uczty u Szymona łzami obmywała Jego nogi. Towarzyszyła ona Jezusowi aż po krzyż, a On po swoim zmartwychwstaniu ukazał się jej jako jedynej z kobiet. Bez wątpienia jednak Bóg nieustannie daje nam szanse, abyśmy stawali się lepszymi ludźmi. Obyśmy potrafili je wykorzystać. 

Komentarz do Ewangelii, 3 kwietnia 2017
4.33 (72.22%) 3 ocen.


źródło: Marcin Wrzos OMI

Tagi

#Ewangelia

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

Skomentuj jako pierwszy.