Parlament Korei Płd. opowiedział się w piątek za odsunięciem od władzy prezydent Park Geun Hie, oskarżanej o płatną protekcję i korupcję. Szefowa państwa została zawieszona w obowiązkach do czasu orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, który ma na to 180 dni.

Trybunał ma zbadać, czy były wystarczające podstawy do wszczęcia procedury impeachmentu. Jeśli sześciu z dziewięciu sędziów trybunału podtrzyma piątkową decyzję parlamentu o impeachmencie, szefowa państwa ostatecznie odejdzie z urzędu.

Jeżeli do tego dojdzie, Park będzie pierwszym demokratycznie wybranym prezydentem Korei Południowej, który nie dokończy pięcioletniej kadencji, upływającej w lutym 2018 roku.

Do czasu orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego obowiązki prezydenta w trybie natychmiastowym przejął premier Hwang Kio Ahn.

Za odsunięciem Park opowiedziało się 234 deputowanych, przeciw było 56 w liczącym 300 miejsc parlamencie, co oznacza, że kilkudziesięciu członków ugrupowania pani Park, Partii Saenuri, zagłosowało za wnioskiem w sprawie impeachmentu. Do przejścia wniosku potrzebna była większość dwóch trzecich. Dwóch deputowanych wstrzymało się od głosu, jeden nie wziął udziału w głosowaniu, a siedem głosów uznano za nieważne – poinformował przewodniczący parlamentu, cytowany przez agencję Reutera.

Głosowanie było tajnie. Gdy deputowani ustawiali się w kolejce do oddania głosu, setki protestujących zebrały się przed siedzibą parlamentu, domagając się odejścia pani prezydent – podaje agencja Associated Press. Portal BBC News informuje o tysiącach demonstrantów przed budynkiem Zgromadzenia Narodowego. Z kolei Reuters odnotowuje, że na kilka godzin przed głosowaniem doszło do przepychanek antyprezydenckich aktywistów z policją przed bramą wjazdową na teren parlamentu, gdzie zebrało się ponad tysiąc protestujących.

Po głosowaniu w parlamencie prezydent zwołała członków rządu na posiedzenie – informuje południowokoreańska agencja Yonhap. Jak powiadomił przedstawiciel ministerstwa finansów, na nadzwyczajnym posiedzeniu omawiano sytuację na rynkach finansowych po porannym głosowaniu w sprawie impeachmentu. Więcej szczegółów nie podano.

64-letniej Park Geun Hie zarzuca się, że pozwoliła, by jej bliska przyjaciółka Czoi Sun Sil miała dostęp do tajnych dokumentów państwowych, w tym do wstępnych wersji jej przemówień. Czoi została aresztowana na początku listopada i toczy się przeciw niej śledztwo, które ma wyjaśnić charakter jej powiązań z szefową państwa. Zarzuca się jej również próby wyłudzenia olbrzymich sum pieniędzy od czołowych koncernów południowokoreańskich, w tym od Samsunga.

Południowokoreańska prokuratura uważa, że również prezydent jest zamieszana w skandal. Zarzuty korupcyjne postawiono jeszcze dwóm byłym doradcom Park; jednego z nich oskarżono też o ujawnienie tajnych informacji Czoi.

Park, którą obecnie chroni konstytucyjny immunitet, przeprosiła za dopuszczenie Czoi do redagowania projektów swoich wystąpień. Nie skomentowała jednak najcięższych zarzutów dotyczących zapewnienia Czoi wpływu na ważne decyzje polityczne i kadrowe w państwie.

Jeśli Park zostanie usunięta z urzędu, utraci immunitet i może być sądzona m.in. za nadużycie władzy, korupcję, czy naruszenie konstytucji.

Fot. PAP/EPA/STRINGER

Oceń ten artykuł


źródło: PAP

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze