Spotkanie komisji teologów, która obradowała w Watykanie 28 lutego br. to ważny krok na drodze do wydania dekretu o heroiczności cnót Sługi Bożego bp. Jana Pietraszki – powiedział ks. infułat Władysław Gasidło, postulator procesu beatyfikacyjnego.

Dziś mija 30. rocznica śmierci legendarnego kaznodziei, wychowawcy i przyjaciela młodzieży, skromnego biskupa i niezłomnego kapłana.

Członkowie watykańskiej komisji, która obradowała w środę, otrzymali obszerną dokumentację i każdy z nich wydał opinię, która następnie musi zostać opublikowana. Kolejnym etapem procesu będzie spotkanie biskupów i kardynałów, którzy zapoznają się z tymi opiniami i wydadzą własne. Jeśli opinie będą pozytywne to następnie Kongregacja ds. Świętych zwróci się do papieża Franciszka z prośbą o podpisanie dekretu o heroiczności cnót bp. Jana Pietraszki. „Wtedy też zakończy się formalny etap procesu” – powiedział postulator. Jak dodał, trudno jednak dzisiaj wskazać dokładne terminy.

Ks. Gasidło spędził obok bp. Pietraszki piętnaście lat. Wspomina,że wyróżniał się niezwykłą duchowością, która dzisiaj powinna inspirować wszystkich głoszących Słowo Boże w sposób oficjalny i ewangeliczny. – Potrafił głosić Słowo Boże nie szukając własnej chwały i tak jak mówił o nim ks. Józef Tischner: mówił tak, jak nikt nie mówił – zaznaczył duchowny. – Nie zniekształcał Słowa Bożego pod publiczkę, mówił tak, że prawda była jasna, nie gubił Słowa Bożego w gadulstwie – wyznał. 

– Był człowiekiem, który zamieszkiwał w konfesjonale. Tak mocno był zaangażowany w sakrament pojednania. Mimo, że był biskupem, proboszczem, zawsze był do dyspozycji wiernych – wspomina ks. Gasidło. Dodał, że kiedy biskup sprawował Mszę św., nic więcej się dla niego nie liczyło – „był wtopiony w czynności, które wykonywał”.

W kolegiacie św. Anny znajduje się specjalna skrzynka, w której wierni składają prośby i podziękowania za łaski, które otrzymali za wstawiennictwem bp. Pietraszki. Ks. Gasidło wyznał, że tych łask jest wiele. – Ufam, że niedługo zostanie wydany dekret o heroiczności Sługi Bożego bp. Jana Pietraszki. Wtedy proces beatyfikacyjny formalnie byłby już zakończony i pozostałoby modlić się i czekać na cud za jego wstawiennictwem – podkreślił ks. Gasidło.

p Jan Pietraszko urodził się w 7 sierpnia 1911 r. w Buczkowicach koło Żywca. Wychował się w wielodzietnej rodzinie – miał pięciu braci i pięć sióstr. Ukończył Gimnazjum im. Adama Asnyka w Białej Krakowskiej. Święcenia kapłańskie otrzymał w 1936 r. w Krakowie z rąk abp. Adama Stefana Sapiehy i rozpoczął posługę wikarego i katechety w Rabce. 

Po dwóch latach został kapelanem metropolity abp. Adama Stefana Sapiehy. W 1942 pracował już w parafii w Czarnym Dunajcu. W 1944 r. został wikarym w Zakopanem. Tu był kapelanem hufca ZHP. W parafii św. Szczepana w Krakowie podjął się funkcji kapelana chorągwi ZHP. Był prefektem w krakowskim seminarium duchownym i proboszczem parafii św. Anny w Krakowie oraz duszpasterzem krakowskich studentów.

15 kwietnia 1963 ks. Pietraszko przyjął sakrę biskupią. Był między innymi przewodniczącym kurialnej komisji do spraw sztuki kościelnej i członkiem komisji apostolstwa świeckich przy Episkopacie Polski oraz krajowym duszpasterzem pisarzy.

Był bliskim współpracownikiem i przyjacielem kard. Karola Wojtyły. Zmarł w opinii świętości 2 marca 1988 r. W 1994 r. kard. Franciszek Macharski rozpoczął jego proces beatyfikacyjny na szczeblu diecezjalnym. W 2001 roku akta procesu zostały przekazane rzymskiej Kongregacji ds. Świętych.

Fot. radiokrakow.pl

Oceń ten artykuł


źródło: KAI

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

Skomentuj jako pierwszy.