Papież Franciszek podczas ceremonii w Barbiana, niedaleko Florencji.

Przyjechał, by pomodlić się przy grobie dwóch XX-wiecznych księży – Don Lorenzo Milanii i Don Primo Mazzolari, których zaangażowanie wobec ubogich i bezsilnych przyniosło im… wotum nieufności ze strony Watykanu. Księża nazywani są „księżmi wyklętymi”. W przemówieniu Franciszek zaznaczył, że to „duszpasterze wybitni choć niełatwi”. Podkreślił, że proboszczowie stanowią moc Kościoła we Włoszech, zaś ks. Primo Mazzolari został określony “proboszczem Włoch”. Przypomniał słowa Jana XXIII, który mówił o nim mówił, że jest „trąbą Ducha Świętego”.

Ksiądz Mazzolari walczył o prawa osób poszkodowanych społecznie i sprzeciwiał się koncepcji „wojny sprawiedliwej”. Jego myśl wyprzedzała tezy II Soboru Watykańskiego. Był orędownikiem „Kościoła ubogich”, podkreślał wagę wolności religijnej, pluralizmu i dialogu z tymi, którzy odeszli od Kościoła. W trakcie II wojny światowej ukrywał i uratował wielu Żydów.

Drugi z księży, Lorenzo Milani, pochodził z zamożnej rodziny w Toskanii. Jego ojciec był agnostykiem, a matka Żydówką. Był duchem niespokojnym i zbuntowanym, dlatego po święceniach został wysłany przez przełożonych na niewielką parafię do przysiółka Barbiana w okolicy miejscowości Mugello w Toskanii. Założył tam i prowadził szkołę ludową, która umożliwiła naukę dzieciom z wiosek rozsianych w górskiej okolicy. Jego szkoła była otwarta zarówno dla dzieci z rodzin wierzących, jak i agnostyków. Z tego powodu miał wiele nieprzyjemności ze strony władz kościelnych i cywilnych.

Biskup Antonio Napolioni, biskup diecezji Cremona, zapowiedział, że 18 września rozpocznie się diecezjalna faza procesu beatyfikacyjnego obu księży.

fot: Matteo Bazzi, PAP/EPA.

fot: Matteo Bazzi, PAP/EPA.

fot: Osservtor Romano, PAP/EPA.

fot: Osservatore Romano, PAP/EPA.

for: Maurizio Degl’innocenti, PAP/EPA.

fot: Maurizio Degl’innocenti, PAP/EPA.

fot: Maurizio Degl’innocenti, PAP/EPA.


Don Primo Mazzolari, fot: Wikipedia

 Don Lorenzo Milani, fot: Wikipedia


Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

Skomentuj jako pierwszy.