Wraz z ostatnim dniem czerwca na kolejny rok znikną z parafialnego krajobrazu nabożeństwa czerwcowe. Nie oznacza to jednak, że kult Najświętszego Serca Jezusa, który jest ich istotą, musi zniknąć z naszej pobożności. Nawet nie powinien.

Różne są formy oddawania czci Sercu Jezusa. Jedną z najbardziej popularnych praktyk jest nabożeństwo 9 pierwszych piątków miesiąca. Historia tej formy pobożności sięga bodaj największych objawień Serca Jezusowego, które miały miejsce we Francji. Chrystus Pan ukazał się św. Małgorzacie Marii Alacoque, wizytce z klasztoru Paray-le-Monial, i przekazał jej 12 obietnic. Ostatnia nazywana jest wielką obietnicą Najświętszego Serca: „Wszystkim tym, którzy przez dziewięć kolejnych pierwszych piątków miesiąca przystąpią do Komunii Świętej, dam łaskę ostatecznej skruchy; nie umrą oni w stanie niełaski ani bez sakramentów świętych, a Moje Serce będzie dla nich ucieczką w ostatniej godzinie”.

Był czas, gdy niemal we wszystkich w kościołach i domach wieszano obrazy Najświętszego Serca Jezusa. Dziś podobny trend, jeśli możemy użyć takiego sformułowania, dotyczy obrazu Jezusa Miłosiernego, który przecież wskazuje na Swoje serce. W gruncie rzeczy w kulcie Miłosierdzia Bożego chodzi o to samo o co w kulcie Najświętszego Serca, inaczej jedynie rozkładają się akcenty. Chodzi o przypomnienie, że Bóg nas kocha miłością bezgraniczną, uprzedzającą i przebaczającą.

Wielu świętych miało kult Serca Jezusowego. Św. Bernard z Clairvaux mówił: „Włócznia przeszyła Jego duszę i dosięgła serca; stało się odtąd niemożliwym, by Chrystus nie współczuł naszym słabościom. Cielesne rany Jego ciała odkryły tajemne sanktuarium Jego Serca i została objawiona wielka tajemnica Jego współczującej dobroci”. Św. Katarzyna ze Sieny w jednej z wizji zapytała Jezusa: „Słodki Baranku bez skazy, Tyś nie żył, gdy otwarto Twój bok, czemu więc chciałeś, by zraniono i otwarto Twe Serce?”. Pan jej odpowiedział: „Miałem wiele powodów, ale powiem ci o najważniejszym. Moja miłość do rodzaju ludzkiego jest nadal nieskończona, podczas gdy wycierpiane męki i bóle już się skończyły. Chciałem więc, ukazując wam mój otwarty bok, abyście ujrzeli tajemnicę mego Serca, że was kocham o wiele więcej niż mogłem to wam pokazać w zakończonym już cierpieniu”.

Papież Pius XI przekonywał: „Czyż w tej pobożności nie zawiera się jakby summa, cała treść religii i norma doskonalszego życia? Przecież ta pobożność prowadzi najlepiej do dokładniejszego poznania Chrystusa Pana, do głębszego umiłowania Chrystusa i doskonalszego naśladowania”. Jego następca, Pius XII, wydał w 1956 r. encyklikę „Haurietis aquas”, w której wyjaśnił teologiczne zasady, na których opiera się nabożeństwo do Najświętszego Serca Jezusa. Pisał m.in.: „Chrześcijanin adorujący Serce Jezusa adoruje wraz z Kościołem znak i ślad miłości Bożej, która aż tak daleko się posunęła, że Sercem Słowa Wcielonego umiłowała rodzaj ludzki obciążony wielu grzechami”. Oraz: „kult Najświętszego Serca Jezusa w swej istocie jest kultem miłości, którą nas Bóg umiłował, jest również praktycznym wykonaniem tej miłości, którą żywimy dla Boga i ludzi”. Co ciekawe, papież przekonuje w encyklice, że kult Serca Jezusowego przyczyni się do rozwoju kultu Krzyża świętego i miłości do Najświętszego Sakramentu.

Jeśli zatem w centrum nabożeństwa do Najświętszego Serca Jezusa jest kontemplacja miłości Boga, a w konsekwencji naśladowanie tej miłości oraz uczynienie zadość grzechom nas samych i innych ludzi, to daje nam Kościół jako narzędzie litanię do Serca Pana Jezusa. Stanowi ona główną oś nabożeństw czerwcowych, może być jednak z powodzeniem odmawiana każdego dnia w indywidualnej pobożności każdego chrześcijanina. Historia tej modlitwy sięga 1720 r., gdy w Marsylii panowała epidemia. Z inicjatywy tamtejszego biskupa diecezję poświęcono Najświętszemu Sercu, a wizytka Anna Magdalena Remuzat ułożyła na tę okoliczność litanię. Składa się ona z trzydziestu trzech wezwań, co nawiązuje do liczby lat życia Jezusa na ziemi. Podzielona jest na dwie części: pierwszych szesnaście wezwań odnosi się do doskonałości Serca Pana Jezusa, kolejnych siedemnaście do darów i cnót związanych z nami i naszym zbawieniem. Wszystkie mają odniesienia do fragmentów biblijnych. Litania została oficjalnie zatwierdzona przez papieża Leona XIII w 1889 r. Kończy się wezwaniem: „Jezu cichy i pokornego serca, uczyń serca nasze według Serca Twego”, które może stanowić osobną modlitwę w formie aktu strzelistego, powtarzanego często przy różnych okazjach.

Koniec czerwca nie musi i nie powinien zakończyć naszej pobożności do Serca Jezusa. W to Serce powinniśmy wpatrywać się nieustannie.

Oceń ten artykuł



Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

Skomentuj jako pierwszy.