Puszysty śnieg, biały opłatek, a może zamarznięte mięso z renifera i zgniły mors – to wszystko dodatki do tego, co najważniejsze. Narodził się nam Zbawiciel, Chrystus Pan, Książę Pokoju. Narodził się, by miłość nam dać.

Eskimosi mieszkają dzisiaj w osadach, które nazywają wspólnotami i są to rzeczywiście wspólnoty w pełnym tego słowa znaczeniu. Wszystkie ważne wydarzenia, czy to radosne, czy smutne, obchodzi się razem. Boże Narodzenie jest jednym z najważniejszych wydarzeń w życiu każdej wspólnoty i obchodzi się je nie tylko w wymiarze rodzinnym czy też parafialnym, ale przede wszystkim w wymiarze wioskowym, wspólnotowym. Obchody te trwają przez cały tydzień, od Bożego Narodzenia aż do Nowego Roku.

Przygotowania

Każda z większych organizacji, które działają w wiosce, organizuje ucztę dla wszystkich w świetlicy wioskowej oraz gry i zabawy. Grudzień jest wiec czasem przygotowań do tych obchodów. Jeździ się na ryby czy na polowania na renifery, by mieć świeże mięso. Przy czym trzeba zaznaczyć, że w tym czasie renifery są daleko na południu, wiec trzeba wiele trudu włożyć, by je znaleźć i przywieźć mięso do wioski. Gromadzi się też inne produkty potrzebne do gotowania. Nie ma specjalnych tradycyjnych potraw typowych dla Bożego Narodzenia. Na tych ucztach można się uraczyć potrawami typowymi dla Inuitów, czyli surowym mięsem ryb i reniferów oraz zupą z reniferów, sałatką z makaronu i skóry wieloryba, ale także tradycyjnym w Ameryce indykiem. Wszystko to jest przyrządzane przez ludzi z wioski. Fundusze na to są zbierane przez różne organizacje poprzez loterie czy innego tego rodzaju zbiorki, czyli też można powiedzieć, że to wszystko pochodzi od ludzi.

Importowana choinka

W domach już na początku grudnia pojawiają się choinki, oczywiście sztuczne, które można kupić w miejscowym sklepie. Choinki są atrakcją głównie dla dzieci. Dorośli raczej za nimi nie przepadają. W tym rejonie świata nie ma drzew ani nawet krzewów i z reguły Eskimosi nie lubią drzew. One tylko zasłaniają widok – tak mówią. Jednak dzieciom bardzo się podobają te stożkowate twory ozdobione kolorowymi światełkami i bombkami. Wiele z nich nigdy w życiu nie widziało drzewa i nie zna nawet tego pojęcia. Poza tym pod choinką składa się też prezenty. Eskimosi, gdy kupią coś dla swych pociech, natychmiast zawijają to w ładny papier, a jeśli go brakuje, to w zwykłą gazetę, piszą, dla kogo prezent jest przeznaczony i kładą pod choinką. Przez cały grudzień, aż do Bożego Narodzenia góra prezentów pod choinką rośnie, gdyż w każdym domu dzieci jest dużo.

Wigilia

Wigilia w Arktyce jest ostatnim dniem przygotowania do Świąt. Dzieci nie wyglądają pierwszej gwiazdki, ponieważ słońce w tym czasie tutaj w ogóle nie wschodzi. Im dalej za kolo polarne tym mrok jest większy. Na najdalszej misji w Pond Inlet w dniach około Bożego Narodzenia nawet się nie rozjaśnia. W południe jest tak samo ciemno jak o północy. Bardzo dużo ludzi w to wigilijne popołudnie i wieczór przychodzi do spowiedzi – głównie ci, którzy prawie w ogóle nie chodzą do kościoła czy też przez wiele lat nie byli u spowiedzi. Spowiedź zwykle trwa do samej pasterki.

Pasterka

Około północy rozlega się kolęda. Kościół jest wypełniony po brzegi. W pasterce uczestniczą razem katolicy i anglikanie. Procesję liturgiczną otwiera małe dziecko niosące figurkę nowo narodzonego Jezusa. Kapłan błogosławi stajenkę i kładzie figurkę Dzieciątka Jezus w żłóbku. „Naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką” (Iz 9,1a). Nigdzie chyba te słowa nie brzmią tak wymownie jak tutaj. Po Mszy św. i uroczystym błogosławieństwie wszyscy wymieniają się życzeniami, tylko dzieci spieszą się by otworzyć prezenty, bo tradycja nakazuje ich otwarcie dopiero po pasterce. Niektóre rodziny zaraz po pasterce gromadzą się na wspólnym posiłku. Nieważne, że jest środek nocy, tutaj ciemno i tak będzie przez jeszcze przez kilka następnych dni. „Nad mieszkańcami kraju mroków zabłysło światło” (Iz 9,1b) – jest wiec co świętować.

Uczta dla wszystkich

Przed południem w dzień Bożego Narodzenia odprawiana jest kolejna Msza św. Po południu natomiast odbywa się pierwsza uczta bożonarodzeniowa. Ludzie, którzy oferowali pomoc, znoszą przyrządzone potrawy, kilku mężczyzn tnie zamrożone mięso i ryby na mniejsze kawałki, kobiety szykują nagrody dla zwycięzców gier i zabaw, a pomiędzy wszystkimi biegają rozradowane dzieci. Uczta jest zawsze otwarta dla wszystkich, nie ma biletów czy zaproszeń, bo wszyscy są zaproszeni. Na środku sali stoją stoły z wypiekami i gotowanymi potrawami. Na podłodze przy stołach, na rozłożonych kartonach leżą pokrojone surowe ryby i renifer. Jeśli w tym roku złowiono dużo wielorybów, jest też ich skóra, czasem też igunak, czyli zgniłe mięso – miejscowy rarytas. Każdy podchodzi, bierze coś do jedzenia i siada gdziekolwiek na podłodze. Po posiłku jest czas na gry i zabawy. Najbardziej tradycyjna z nich to nulluqta. Na sznurku z sufitu zwisa kawałek kości z wywierconymi kilkoma otworami. Każdy gracz ma kijek i wszyscy naraz próbują wbić je w otwór. Komu to się uda, wygrywa nagrodę.

Od dnia Bożego Narodzenia co wieczór w świetlicy wioskowej jest uczta i zabawy, które trwają przez całą noc. Gry i zabawy są przeróżne, wszystkie jednak integracyjne, pozwalające wszystkim świetnie się bawić. Potem wszyscy idą spać i wstają często późnym popołudniem, by dalej świętować.

Oktawa

Od dnia Bożego Narodzenia co wieczór w świetlicy wioskowej jest uczta i zabawy, które trwają przez całą noc. W oktawie Bożego Narodzenia przypada też niedziela Świętej Rodziny. W tym dniu wieczorem na specjalne nabożeństwo schodzą się całe rodziny. Każda podchodzi do ołtarza, a kapłan błogosławi ją Najświętszym Sakramentem. W święto Młodzianków natomiast jest specjalne błogosławieństwo dla nowo narodzonych dzieci.

Nowy Rok

W Sylwestra wieczorem ponownie cała wioska schodzi się do kościoła, by wspólnie podziękować Panu Bogu za mijający rok. Odprawiane jest nabożeństwo dziękczynne, po którym wszyscy udają się na szkolną salę gimnastyczną, by tam powitać wspólnie Nowy Rok. O północy strażacy odpalają kilka fajerwerków, po czym odmawiana jest modlitwa i błogosławieństwo noworoczne, przemawia kilka ważniejszych osób i wszyscy wymieniają życzenia. Zabawa trwa do samego rana. Nowy Rok jest ostatnim dniem świętowania. Od 2 stycznia wszystko wraca do normy.

 

Arktyka: Boże Narodzenie
5 (83.33%) 1 ocen.


źródło: o. Daniel Szwarc OMI

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze