Judaizm rozpoczął się 5777 lat temu, kiedy Ha Kadosz Baruch Hu (Święty Niech Będzie Błogosławiony) stworzył świat. O Torze i początkach religii judaistycznej pisze Szymon Zadumiński, baltfila Gminy Żydowskiej w Poznaniu.

Teoretycznie zaczęło się 5777 lat temu…
…kiedy Ha Kadosz Baruch Hu (Święty Niech Będzie Błogosławiony) stworzył świat. Wiemy doskonale o istnieniu świata wiele lat wcześniej, o istnieniu dinozaurów i innych mniej lub bardziej sympatycznych stworzeń. Należy więc założyć, że jeden dzień stworzenia mógł liczyć kilka milionów lat. Ha Kadosz Baruch Hu musiał jednak dać człowiekowi jakieś miary czasu, nazwać za niego prapoczątek, określić go w czasie i w dodatku przekazać tę wiedzę w zrozumiały dla człowieka sposób.  

Tora: Pisana i Ustna 
I tu docieramy do Tory. Tora jest najważniejszą księgą judaizmu i podstawą żydowskiej świadomości. Składa się ona z dwóch części: Tory Pisanej oraz Tory Ustnej. Tora pisana to dwadzieścia cztery księgi składające się na Tanach (skrót słów Tora, NewiimKtuwim, czyli Tora, Prorocy, Pisma). Natomiast Tora Ustna to cała wielowiekowa tradycja interpretacji Tory Pisanej (Miszna, Gemara, midrasze, Zohar i wszelkie inne komentarze) – przy czym nie ma tu znaczenia, że teksty te są spisane, a nie przekazywane wyłącznie ustnie. Nie można zrozumieć Tory Pisanej bez Tory Ustnej. 

Talmud uczy: „Kto tłumaczy werset dosłownie, fałszuje tekst, ale ten, kto dodaje coś od siebie, jest bluźniercą” (Kiduszin 49a). O tym, co należy przetłumaczyć dosłownie, a co jest w Torze idiomem, decyduje właśnie Tora Ustna. 

Tora jest dla Żydów księgą stanowiącą o żydowskiej tożsamości. Samo słowo pochodzi od horaa, co oznacza instrukcję, pouczenie, prawo. Tora zawiera sześćset trzynaście przykazań – trzysta sześćdziesiąt pięć zakazów i dwieście czterdzieści osiem nakazów. Nie jest to więc zwykła książka, ale Boska Instrukcja, która definiuje i kształtuje całe żydowskie życie. Mówi nam, jak mamy postępować w relacjach z rodziną, pracownikami, mówi nam o moralności: co jest prawe i dobre, mówi nam, co jeść, abyśmy byli zdrowi, uczy nas, jak walczyć czy jak dbać o własność, tak swoją, jak i bliźniego. Dlatego każde słowo tej instrukcji, każda litera i każdy najmniejszy nawet znak w tekście mają znaczenie i nie pojawiły się przypadkowo. Przypadek bowiem, jak uczą rabini, jest niekoszernym słowem. Słowem – nie ma w życiu przypadków. Tora napisana jest w oryginale w laszon hakodesz, w Świętym Języku. Rambam w księdze More newuchim mówi, że jest to język święty, ponieważ nie ma w nim słów wulgarnych. Z kolei Ramban mówi, że jest to język święty, ponieważ Tora, owa Boska Instrukcja, została dana w tym właśnie języku.  


Torę rozpoczyna opis stworzenia świata: 
Bereszit bara elohim et haszamaim weet haarec.” – co może być tłumaczone: „Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię.”, ale wiele autorytetów sugeruje, że powinniśmy czytać to zdanie: „Na początku stwarzania przez Boga nieba i ziemi”. Dlaczego Tora zaczyna się opisem stworzenia świata? Jak tłumaczy Raszi: „Jeśliby narody świata powiedziały Israelowi: «Jesteście złodziejami, bo podbiliście ziemię siedmiu narodów, które zamieszkiwały ziemię Kanaan», Israel odpowie im: «Cały świat należy do Świętego Jedynego (Niech będzie Błogosławiony!). On go stworzył i podarował, komu uznał za stosowne. Jego wolą było dać im tę ziemię i Jego wolą było im ją odebrać, a przekazać nam»”. 

Każda z pięciu ksiąg Tory nosi taką nazwę jak ich pierwsze słowa, a więc pierwsza księga nazywa się Bereszit (‘Na początku’), dalej mamy: Szemot (‘Imiona’), Wajikra (‘I zawołał’), Bamidbar (‘Na pustyni’) oraz Dewarim (‘Słowa’). 

O tym, jak postrzegać i rozumieć Torę, w ciekawy sposób mówią zebrane historie dotyczące chasydzkich mistrzów. Poniżej jedna z nich: 

Rabi z Kocka, zwany potocznie Kocker Rebe, opowiedział następującą historię zaczerpniętą z midraszu: „W bardzo wysokiej sali pod sufitem zawieszony był przepiękny obraz i nikt nie mógł wspiąć się, żeby go zdjąć. Ale jakiś mądry człowiek kazał przynieść drabinę, przymocował do niej drugą, aż sięgnęła sufitu. W ten sposób łatwo było dostać się obrazu, aby go zdjąć.  Zdarzyło się też, że cudowna woda źródlana płynęła w głębokim wąwozie i nikt nie umiał jej wydobyć. Aż jakiś mądry człowiek powiedział, żeby powiązać ze sobą różne sznury jedne do drugich, a na końcu przymocować wiadro. I w ten sposób można już było nabrać wody. Był także pewien możny, który rozkazał swoim sługom napełnić winem dziurawe beczki. Słudzy szemrali między sobą i chcieli wiedzieć, jaki jest powód tego absurdalnego polecenia. Jakiś mądry człowiek rzekł im wtedy: Póki wasz pan wam płaci, cóż was obchodzą jego zamysły?”.

Kocker tak wyjaśnia ów midrasz: „Pierwszy mędrzec pomyślał, że obraz został zawieszony pod sufitem ręką ludzką, więc inni ludzie także są zdolni do tego, żeby go zdjąć. Odnosi się to do nakazów prawa naturalnego, przestrzeganego przez ludzi, zanim jeszcze Tora została dana Israelowi. Drugi mędrzec poszedł dalej i rozumował następująco: Ponieważ słyszeliśmy o leczniczych właściwościach wody źródlanej, musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, żeby jej nabrać, nawet jeśli przed nami nie udał się nikomu tego uczynić. Odnosi się to do nakazów Tory, których sens rozumiemy. Trzeci mędrzec gotów był dać posłuch czemuś, czego sensu nie pojmował. Odnosi się to do nakazów Tory, które wydają się nie mieć żadnego racjonalnego sensu i którym okazuje się posłuszeństwo, zdanie się na Boga. I ten trzeci był z nich najmądrzejszy”. 

Tora nazywana jest w naszej tradycji źródłem prawdy, światłem, wodą życia czy drzewem życia. Z pewnością dla wielu jest lekarstwem. Mistrzowie jednak przestrzegają, że Tora i wykonywanie jej nakazów jest rozkoszą jedynie dla prawdziwie wierzącego, natomiast dla tych, którzy chcą trzymać się przykazań (micwot) bez wiary – będzie ona niczym trucizna. 

______________________________
Pan Szymon Zadumiński jest baltfilą Gminy Żydowskiej w Poznaniu

Oceń ten artykuł


źródło: Szymon Zadumiński

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze