Międzynarodowa konferencja naukowa „Relacje Kościół – państwo na Ukrainie” odbyła się 24 listopada pod patronatem metropolity lwowskiego abp. Mieczysława Mokrzyckiego w Instytucie Teologicznym im. św. Józefa Bilczewskiego we Lwowie-Brzuchowicach.

„Jest to już druga konferencja prawnicza w naszym Instytucie – powiedział KAI ks. dr Jacek Uliasz, dyrektor Instytutu. – W tym roku została zorganizowana z udziałem Katedry Kościelnego Prawa Publicznego i Konstytucyjnego Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II i Zakonu Braci Mniejszych Konwentualnych. Zaprosiliśmy też grekokatolików i prawosławnych, jak również naukowców z Uniwersytetu Spraw Wewnętrznych we Lwowie. Wszyscy mają coś do wytłumaczenia”.

„Po raz pierwszy organizatorem konferencji o relacjach Kościół-Państwo na Ukrainie jest środowisko kościelne, ponieważ dotychczas organizatorem konferencji i «okrągłych stołów» na ten temat na poziomie krajowym czy lokalnych były urzędy państwowe i organizacje społeczne – powiedział KAI ks. dr Oleg Khortyk z greckokatolickiego Uniwersytetu Teologicznego w Iwano-Frankowsku. – Wcześniej przeważnie słyszeliśmy tam o zdaniu państwa, a teraz otwarcie mówiliśmy o trudnościach w naszych relacjach z państwem”.

Ks. dr Konstanty Łozyńskyj z Kijowskiej Akademii Teologicznej Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Kijowskiego po wygłoszeniu referatu o skuteczności prawa Kościoła prawosławnego w porządku prawnym Ukrainy dodał, że podczas tej konferencji bardzo go zainteresowały rozmowy o potrzebie konkordatu między Ukrainą a Stolicą Apostolską. „Również prawosławni bardzo potrzebują obopólnego uregulowania relacji z państwem ukraińskim” – zaznaczył.

Prowadzący sesje bp senior Marian Buczek, w przeszłości wieloletni sekretarz generalny konferencji episkopatu łacińskiego Ukrainy przypomniał, że w w relacjach Kościoła z państwem na Ukrainie czasem dochodziło do wypadków absurdalnych, gdy w urzędach wymagano nawet podpisu papieża w obecności notariusza ukraińskiego.

„Podstawowym problemem na Ukrainie jest to, że Ukraina nie uznaje osobowości prawnej Kościoła” – zauważył o. dr Stanisław Kawa OFM Conv., wykładowca prawa kanonicznego w Instytucie i przewodniczący komitetu organizacyjnego konferencji, który w swojej prelekcji poruszył temat „Skuteczność prawa Kościoła łacińskiego w porządku prawnym Ukrainy”.

Na pytanie, czy Ukraina już dojrzała do podpisania konkordatu franciszkanin stwierdził: „Myślę, że tak, bo skoro kraj ma już ponad 25 lat historii swojej niepodległości i deklaruje się jako państwo prawa, dąży do przystąpienia do Unii Europejskiej, czyli według tych kryteriów, taka rzecz teoretycznie mogłaby zaistnieć”.

Jego zdaniem Ukraina może skorzystać z doświadczenia Polski, gdzie uregulowanie relacji z Kościołem katolickim zostało w pewnym sensie rozciągnięte na inne wyznania. Tymczasem Ukraina przejęła prawodawstwo po ZSRR.

„O tym się mało mówi, ale ustawa o sumieniu i wyznaniu z 1991 r. jest kopią ustawy przyjętej w Federacji Rosyjskiej pod naciskiem organizacji helsińskich jako respektowanie praw człowieka w ZSRR – wyjaśnił o. Kawa. – To znaczy, że ta ustawa pochodzi z systemu, który jest wrogi wobec religii, deklaruje separację, spychającą religię do sfery prywatnej. A Kościół, wierni mają prawo istnieć w przestrzeni publicznej. Dlaczego mamy się chować ze swoimi poglądami i ze swoimi przekonaniami? Nie o to chodzi, aby narzucać swoje poglądy, ale mamy też prawo, aby nasze poglądy i nasze wartości były szanowane w społeczeństwie, jeżeli stanowimy jego część” – zaznaczył o. Kawa.

Oceń ten artykuł


źródło: KAI

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

Skomentuj jako pierwszy.