Możliwe, że to może moje wewnętrzne wołanie, pragnienie wyjazdu na wolontariat albo silna więź z Kościołem sprawia, że wszelkie inicjatywy misyjne wzruszają mnie i motywują do tego, by w końcu podjąć konkretną i wiążącą decyzję o wyjeździe. Ale nawet jeśli ty tego nie czujesz, to wiedz, że Kościół krajów najuboższych cię potrzebuje i stara się o ciebie i zabiega jak może!

W sprawie wyjazdów osób świeckich na misje mówi i robi się wiele. Motywacje i możliwości napływają z wszystkich stron. Liczba stowarzyszeń, które szkolą przyszłych wolontariuszy i szerzą ideę misji zwiększa się, a każda z nich nabiera unikalnego charakteru. Ich profil może się bardzo lub delikatnie różnić, grupa docelowa jest mniej lub bardziej sprecyzowana. Jedno jest pewne – „żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało” (Łk 10,2). Dlatego liczba akcji, ruchów, inicjatyw tego rodzaju raczej nie będzie maleć, dopóki ty – tak, właśnie ty! – się nie obudzisz i nie potraktujesz poważnie tego wezwania. Świat może stać się lepszy i bardziej miłosierny tylko dlatego, że ktoś zrobi więcej niż to, co musi zrobić.

Najlepszym dowodem na dynamiczny rozwój środowisk misyjnych i ich współpracę jest zorganizowane w piątek 21 kwietnia 2017 r. w Katowicach spotkanie przedstawicieli Młodzieżowych Wolontariatów Misyjnych z różnych części Polski południowej. Obecni byli na nim ks. Grzegorz Wita, wikariusz biskupi ds. misji archidiecezji katowickiej, przedstawiciele Salwatoriańskiego Wolontariatu Misyjnego Salvator z Trzebini, Komboniańskiego Wolontariatu Misyjnego Tucum z Krakowa, Werbistowskiego Wolontariatu Misyjnego Apollos z Nysy oraz ks. Maciej Będziński, sekretarz krajowy Papieskiego Dzieła Rozkrzewiania Wiary i Papieskiego Dzieła św. Piotra Apostoła. I długo by jeszcze wymieniać, bo z kolei organizatorów jest drugie tyle: Katedra Teologii Fundamentalnej, Misjologii i Filozofii Chrześcijańskiej WTL UŚ, Dzieło Misyjne Archidiecezji Katowickiej, Sekcja Misjologiczna Polskiego Towarzystwa Teologicznego w Krakowie czy Stowarzyszenie Misjologów Polskich. To naprawdę pokazuje, jaką wartość daje się misjom i jaki potencjał tkwi w szerzeniu wiedzy o nich. Wybór jest niemały, każdy znajdzie coś dla siebie, a argument o braku możliwości nie zadziała.

„Czy misje są też dla młodych” – takie było hasło przewodnie spotkania, na które możemy już teraz dać odpowiedź – TAK. Powiedziałabym wręcz, że są przede wszystkim dla młodych. Jednak organizatorzy poszli jeszcze dalej, odpowiadając radykalnie: Misje są tylko dla młodych! Nie chodzi tu tylko o młodość, którą wyznacza numer pesel, ale przede wszystkim o młodość, którą wyznacza Duch – powiedział metropolita katowicki abp Wiktor Skworc.

Jest jednak pewien kłopot, o którym wspomniała na spotkaniu Karolina z Salezjańskiego Wolontariatu Młodzi Światu z Krakowa: „Dostajemy e-maile, w których młodzi motywują nam chęć wyjazdu misyjnego (…). To nie jest tak, że każdy, kto się zgłosi, pojedzie. Jeżeli ktoś pisze, że chce zobaczyć przysłowiowego słonia, to wiadomo, że jego motywacja nie jest misyjna…”. To może brzmi zabawnie, ale rzeczywiście nie do końca sprawiedliwym jest chęć przykrycia wyjazdem misyjnym naszych marzeń o typowo turystycznej podróży. I to na pewno jest powodem niskich statystyk czy małego zainteresowania bezinteresownym wolontariatem. „W ubiegłym roku otrzymaliśmy 24 podania. Wysłaliśmy jednak tylko cztery osoby co do których jesteśmy pewni, że są dobrze przygotowane do pełnienia posługi misyjnej. Natomiast w tym roku pojedzie już 28 osób” – dodała.

Stąd kolejne inicjatywy: modlitewne, o powołania misyjne. Same stowarzyszenia i wielu z ich członków uważają za swoją misję tworzenie zaplecza duchowego dla tych, którzy wyjeżdżają. Dla wielu jest to wstęp do odkrycia powołania wolontariackiego. Dlatego tak ważne jest uczestnictwo w ruchach, bycie aktywną jednostką w Kościele.

A Ty, w co się już zaangażowałeś? Traktujesz poważnie fakt, że Kościół naprawdę pilnie cię potrzebuje? Czy przypadkiem nie oddalasz od siebie możliwości oddania swojej pracy, czasu, życia na rzecz drugiego? Masz już plany i zorganizowane, poukładane życie? Nie czujesz tego? Weź sobie do serca wspomniane już słowa z Ewangelii Łukaszowej: nie ma komu nieść Chrystusa, a ty mimo to dostałeś wszystkiego w obfitości. Czy to nie wystarczający argument, by zacząć się formować i dzielić tym zupełnie niezasłużonym bogactwem?

Fot. Archidiecezja Katowicka; United Nations Photo, flickr.com

Zainteresował cię temat wolontariatu misyjnego, ale masz pewne wątpliwości? Zachęcamy do przeczytania naszego misyjnego poradnika #GotowiNaMisję autorstwa Agnieszki Mazur.

Galeria (31 zdjęć)
Świat misyjny czeka na Ciebie
6 (100%) 4 ocen.



Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

Skomentuj jako pierwszy.