Tydzień Misyjny to dobra okazja, żeby lepiej poznać pracę misjonarzy. Uczniowie biorący udział w konkursie „Mój szkolny kolega z Syrii i Libanu” postanowili przyjrzeć się bliżej losowi swoich rówieśników z Bliskiego Wschodu.  

O konkursie i jego idei pisaliśmy już wcześniej. Wczoraj, 25 października, odbyło się wręczenie nagród autorom najlepszych prac. Pierwsze miejsce w kategorii klas I-III zdobył Michał Tudoran ze Szkoły Podstawowej nr 3, a kategorii IV-VII najlepsza okazała się Julia Galik ze Szkoły Podstawowej nr 18 w Poznaniu. 

Konkurs był dla dzieci znakomitą okazją, żeby wyjrzeć nieco poza granice swojego „ja”. Uczniowie na lekcjach religii oraz języka angielskiego za pomocą materiałów dydaktycznych (filmów, pogadanek) mogli przekonać się, że poza światem beztroskiej zabawy jest jeszcze dużo bardziej brutalna rzeczywistość. Wojna, strzały z karabinów, a nawet bomby to codzienność, która jest udziałem setek tysięcy dzieci, choćby w Syrii.  

– Jesteśmy w Polsce od dwóch lat. Czujemy się tu dobrze i bezpiecznie. Wokół jest mnóstwo życzliwych nam ludzi. Mamy nadzieję, że uda nam się zbudować tutaj szczęśliwą przyszłość – mówi tata Aihama, który uczy się w szkole podstawowej nr 3. Chłopiec urodzony w Iraku pomagał polskim rówieśnikom lepiej zrozumieć, co dzieje się na Bliskim Wschodzie. Dzięki znajomości języka arabskiego podczas spotkania kółka misyjnego przetłumaczył napisy na rysunkach przesłanych do Polski przez syryjskie dzieci. 

fot. Michał Jóźwiak

Organizatorką konkursu jest katechetka, Honorata Dzida, która w codziennej pracy chce uwrażliwiać młodzież na cierpienie innych. – Naszym celem jest pokazanie realiów życia w innych krajach, także tych misyjnych. Są miejsca, w których dzieci cierpią głód i chciałyby iść do szkoły, uczyć się, ale nie maja takiej możliwości. Tym bardziej powinniśmy doceniać to, co mamy i zastanowić się czasem, jak możemy pomóc tym, którzy potrzebują wsparcia – podkreśla Honorata Dzida. 

– To już szósta edycja akcji. Wcześniej uczniowie poznawali losy dzieci m.in. z Madagaskaru, Indii czy Australii. W tym roku chcieliśmy nadać konkursowi wymiar międzyszkolny, więc zaprosiliśmy do udziału młodzież z innych podstawówek – mówi Katarzyna Ostrowska, wicedyrektor Szkoły Podstawowej nr 3 w Poznaniu.  

Około 400 uczniów wzięło udział w konkursie plastycznym, którego celem było przedstawienie rzeczywistości dzieci z Syrii oraz Libanu. Ich los jest dużo cięższy niż młodzieży w Polsce. Dzieci na problem wojny czy uchodźców patrzą zupełnie inaczej. Nie zważają na politykę. Patrzą na ludzi i ich twarze. Dzięki temu nie tracą wrażliwości na ludzką krzywdę. To było widać w ich pracach.

fot. Michał Jóźwiak

Galeria (23 zdjęć)
Szkoła otwarta na „innych”
4.33 (72.22%) 3 ocen.



Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze