Czasami nie wszystko pójdzie tak jak powinno. Czasami zmęczenie przyćmi wszystko. Ale niech to nie oddali nas od Bożej miłości. Przeciwnie, niech prowadzi do wielkiego zawierzenia i ufności.

Panie Boże,
przychodzę do Ciebie na końcu dzisiejszego dnia,
kiedy noc spogląda mi w twarz blaskiem księżyca.
Chcę przed Tobą zostawić mój dzień,
z tym wszystkim, co przyniósł i co zabrał.
Chcę Ci zostawić
wszystko to, co mnie ucieszyło i mój smutek.
Chcę Ci pokazać 
to obolałe miejsce, gdzie straciłem trochę nadziei.

Nie chcę się skarżyć,
ale chcę być sobą przed Twoim Obliczem.
I przyznać, że znów straciłem jakąś szansę,
że znów zgrzeszyłem,
że znów zawiodłem bliskich
i znów czuję się tak bardzo rozdarty
i tak bardzo sam.

Niech otuli mnie Twoja miłość,
tylko ona może dać mi nadzieję,
że ten dzień nie był stracony.

Pozwól mi bezpiecznie zasnąć
pod skrzydłami mojego Anioła Stróża,
a rano wstać,
by od nowa prowadzić walkę
o trochę lepszy świat.

Proszę, Panie.

Modlitwa nadziei na zakończenie dnia
6 (100%) 12 ocen.


Tagi

modlitwa

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

Skomentuj jako pierwszy.