Moskiewski proboszcz: zabijać imigrantów z broni rakietowej

2 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Nielegalnych imigrantów, przybywających masowo do Europy, zwłaszcza Zachodniej, należy zabijać przy użyciu „broni rakietowej” – uważa ks. protojerej Wsiewołod Czaplin.

Ten znany ze swych ekstrawaganckich i często skrajnych poglądów były przewodniczący Synodalnego Wydziału ds. Współdziałania Kościoła i Społeczeństwa Patriarchatu Moskiewskiego jest obecnie proboszczem starej cerkwi św. Filipa w centrum stolicy Rosji.

Ks. Wsiewołod Czaplin fot. pch24.pl

Powodem do nowej, szokującej wypowiedzi tego duchownego było niedawne zabójstwo w Malezji przyrodniego brata obecnego dyktatora Korei Północnej Kim Dzong Una – Kim Dzong Nama, popełnione, według większości ekspertów, przez służby specjalne tego komunistycznego kraju. Zdaniem ks. Czaplina taka praktyka nie tylko jest normalna, ale powinna być jak najszerzej stosowana.

„Histeria” wokół zabicia bliskiego kuzyna przywódcy koreańskiego wynika z faktu, że „zadrżeli zdrajcy i renegaci, którzy uciekli z różnych państw z niezachodnią kulturą do krajów «wolnego świata», głównie na Zachód” – oświadczył prawosławny duchowny. Dodał, że chodzi tu zarówno o tych, którzy ich przyjmują i ukrywają, jak i tych, którzy myślą o ucieczce.

Aby skutecznie walczyć z tą grupą ludzi, ks. Czaplin przedstawił trzyczęściowy program. Najpierw należy przywrócić karę śmierci za „zdradę ojczyzny”, następnie „upoważnić” oddziały specjalne do zabijania zdrajców i wreszcie „zezwolić na stosowanie celowych uderzeń rakietowych” wobec nich.

Protojerej przekonuje, że zabójstwa tego rodzaju mieszczą się „w ramach prawdziwego chrześcijaństwa” i w tym kontekście nazwał bohaterem Ramona Mercadera – hiszpańskiego komunistę, który w sierpniu 1940 zamordował w Meksyku na rozkaz Stalina Lwa Trockiego.

Ks. Wsiewolod Czaplin już wcześniej wielokrotnie wygłaszał równie szokujące poglądy, np. usprawiedliwiał ostentacyjne bogactwo wielu biskupów prawosławnych z patriarchą Cyrylem na czele, pod koniec 2013 nawoływał do interwencji zbrojnej na Ukrainie, nazywając to działaniami pokojowymi oraz uzasadniał masowe zabójstwa, ludobójstwo i terror państwowy czasów stalinowskich.

17 czerwca 2015 w wypowiedzi dla moskiewskiej rozgłośni „Echo Moskwy” wyraził nadzieję, że „wkrótce zakończy się pokojowe i wygodne życie i rozpocznie się nowa wojna światowa”. Po podobnych wypowiedziach przestano zapraszać go do tej stacji.

Informując o kolejnym wystąpieniu byłego nieoficjalnego rzecznika Patriarchatu Moskiewskiego rosyjska agencja internetowa Portal-Credo przypomniała, że w Federacji Rosyjskiej obowiązują surowe przepisy, przewidujące kary za tego rodzaju wypowiedzi, ale – jak dodano – w praktyce nie mają one zastosowania wobec duchowieństwa prawosławnego.

Moskiewski proboszcz: zabijać imigrantów z broni rakietowej
Oceń ten artykuł

Zobacz także
Wasze komentarze