Ramadan jest dziewiątym miesiącem w kalendarzu muzułmańskim. Warto wiedzieć o tym święcie chociażby ze względów turystycznych – przecież podróżujemy do krajów, w których religią dominującą jest islam, ale także ze względu na prowadzony dialog międzyreligijny.

Muzułmanie uznają dziewiąty miesiąc za święty, ponieważ to w tym miesiącu, według tradycji, Mahomet miał otrzymać pierwsze objawienie Koranu. Od wschodu do zachodu słońca wiernych obowiązuje post. W tym czasie nic nie może przejść przez usta muzułmanina. Nie może jeść, pić ani wciągać dymu tytoniowego. Post przerywają także przypadłości związane z utratą świadomości: pijaństwo czy atak szaleństwa oraz miesiączka.

Niemuzułmanie nie muszą go przestrzegać, jednak niektórzy ortodoksyjni wyznawcy islamu są odmiennego zdania. Oczekują włączenia się w post także od odwiedzających kraj turystów.

W tym czasie możemy usłyszeć jedno z dwu zwyczajowych w okresie ramadanu powitań: Ramadan Kareem lub Ramadan Mubarak! Obowiązują określone zasady ubierania się w miejscach publicznych. Podczas ramadanu należy zasłaniać ramiona i kolana luźnym strojem. Oczekuje się także cierpliwości i uprzejmości wobec poszczących. Większość restauracji, sklepów i urzędów ma wtedy inne godziny pracy. Dobrze widziane jest powstrzymanie się od jedzenia, picia i żucia gumy oraz palenia w miejscach publicznych . Słuchając muzyki, należy użyć słuchawek i ograniczyć głośność.

Począwszy od 1967 r. życzenia na zakończenie ramadanu muzułmanie otrzymują również z Watykanu. Przesłania te nawiązują do elementów wiary i wzajemnej współpracy oraz wspólnego obu religiom systemu wartości. Zdecydowana większość wyznawców islamu przyjmuje przesłanie jako wyraz serdeczności i szacunku ze strony Kościoła katolickiego.

Dialog obu religii jest wyzwaniem czasów. Przez lata prowadził go i apelował o niego papież Jan Paweł II. 

Oceń ten artykuł


Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

  Komentarzy:: 2


  1. „Wspólny system wartości”? To jakaś potworna kpina.


  2. ajajaj a jak my piątek bez dyspensy przeżyjemy???