Beskidy i Maroko  dystans między tymi dwiema kulturowo i geograficznie odległymi krainami perfekcyjnie skraca muzyka i zwyczajne ludzkie spotkanie. Niedawno byłem na takim spotkaniu w Muzeum Azji i Pacyfiku w Warszawie i chciałbym Państwu opowiedzieć o tej fascynującej, polsko-marokańskiej muzycznej przygodzie.  

Muzyka to największe hobby i pasja górali. Ludziom gór muzyka towarzyszy od wieków i od dziecka. Nie zamykają się jednak tylko w swojej kulturze i swoich dźwiękach. W Beskidach prężnie działa Stowarzyszenie Współpracy Polsko-Marokańskiej „Africae Deserta Project”. Wszystko wyszło trochę przypadkiem: po prostu przez podróż do Maroka. Śląsk Cieszyński to przecież od wieku miejsce, w którym sąsiaduje ze sobą wiele kultur i religii. Gdy do Maroka pojechali ludzie, którzy żyją muzyką i chętnie poznają inne kultury, nie mogło to się skończyć niczym innym jak wspólnym graniem, śpiewaniem i przede wszystkim – spotykaniem się!  

Już od siedmiu lat jedni jeżdżą do drugich. Spotykają się co roku w Beskidach, było też spotkanie w Maroku. Tym razem nomadowie (bo tak nazywa się koczowników z Arabii, Syrii, Nubii lub Sahary) ze swoimi instrumentami przyjechali do stolicy Polski. Zaprosiło ich Muzeum Azji i Pacyfiku. Pochodzą z północnej Afryki, z „bram pustyni Sahary” – tak określają swoją małą miejscowość Mhamid w Maroku. Zespół jest w trasie koncertowej pod hasłem „Górale na Saharze i Nomadzi w Beskidach”. Nie są więc związani ani z Azją, ani tym bardziej z Pacyfikiem, jednak – jak mówi kustosz muzeum Karolina Krzywicka – ich muzyka ma wiele wspólnego z tą azjatycką, arabską.  

Dudy i skrzypce na Saharze 

– Zawsze wychowywana byłem w obecności kultury, od dziecka przy muzyce i sztuce. Gdy 12 lat temu wybrałam się do Maroka, poznałam zespół Chigaga Group. Pomyślałam: „dlaczego nie pokazać im tego, co dla nas najbliższe i najważniejsze. My zachwyciliśmy się ich muzyką, może i oni polubią naszą?” – opowiada Aneta Okupska-Pońc ze Stowarzyszenia Współpracy Polsko-Marokańskiej. To była swoista wymiana. Ludzie z gór pojechali też z dudami i skrzypcami na festiwal nomadów do Maroka. I tam, u bram pustyni, serwowali ich największy przysmak – placki na blasze. Nomadom smakowały, przynajmniej sami tak zapewniają.  

Karpaty łączą 

Muzycy wykonują tradycyjną muzykę saharyjską – tak zwany desert blues. Grają na banjo, darbukach, kastanietach, gitarze elektrycznej, bębnach, śpiewają i tańczą. Utwory wykonywane przez Chigaga Group są zakorzenione w tradycyjnej muzyce nomadów z Sahary. Większość pieśni jest przekazywana w formie ustnej z pokolenia na pokolenie. Śpiewają o przyrodzie, ludziach, zwierzętach, gwiazdach, miłości, Bogu, pustyni. – Są te same emocje, ta sama bliskość z rdzenną kulturą. Różnimy się tylko językiem i instrumentami – mówią zgodnie członkowie zespołu Chigaga Group. Na spotkaniach (w Maroku i w Polsce) obie grupy grają razem. Nomadzi nauczyli się polskich, żywieckich przyśpiewek. Ludyczność jest ich wspólnym mianownikiem.  

Dialog między religiami  

– Chcemy, by nasze Muzeum było kulturalnym tyglem – mówi kustosz Muzeum Azji i Pacyfiku. Od początku swojego istnienia, czyli od 40 lat, stara się przybliżać Polakom nieznane dotąd kultury i religie. – A jeśli przybliżamy, to jednocześnie prowadzimy dialog. Dialog między kulturami to także dialog między religiami. Co miesiąc organizujemy koncerty. Muzyka łączy. To może banał, ale tak po prostu jest – dodaje pani kustosz. 

I założyciele Stowarzyszenia, i pracownicy Muzeum zgadzają się co do tego, że muzyka najlepiej i najmocniej dociera do ludzi. Muzykę zapamiętujemy, nucimy ją na co dzień, słuchamy jej. Inne formy kontaktu z kulturą często nam ulatują, zapominamy o nich. Nie każdy też może sobie pozwolić na podróżowanie. Nasilają się różne stereotypy, niekiedy śmieszne (i wykorzystywane na przykład w kabaretach i żartach), ale niekiedy groźne. Mogą prowadzić do nieporozumień, a nawet wrogości między przedstawicielami różnych religii. – To nasze zadanie, by pokazywać piękno innych kultur. Nie tylko nasza jest fascynująca – powinniśmy być z niej dumni, ale jednocześnie otwarci na poznawanie innych. Świat jest bardzo zróżnicowany i bardzo piękny i na to, chcemy kłaść nacisk – dodaje kustosz Muzeum. Muzeum stara się też o to, by poznawanie świata było domeną nie tylko ludzi młodych, ale także seniorów. – Wielu naszych gości nie miało okazji i możliwości podróżowania do krajów, o których mówimy Są to jednak ludzie ciekawi świata, a to bardzo ważna cecha, której niekiedy brakuje młodym.  

Ojciec Marian Żelazek w Muzeum Azji  

Muzeum gościło w swoim murach również księży misjonarzy, którzy jeżdżą do Azji, popierało kandydaturę o. Mariana Żelazka, który w Indiach prowadził szkoły i szpitale dla trędowatych, do Pokojowej Nagrody Nobla. – Znaliśmy go osobiście. Często zapraszamy przedstawicieli innych religii, mają tu prawo głosu. Bo religia nieodłącznie związana jest z kulturą i tożsamością ludzi i regionów, o których mówimy i które chcemy poznawać – mówi kustosz Karolina Krzywicka.  

Ignorancja jest groźna  

Organizatorów spotkania zapytałem o to, jak według nich w dialogu międzykulturowym i religijnym sprawdzają się politycy i ci, którzy mają wpływ na decyzje podejmowane przez państwa. – To są dwa różne światy: inaczej jest między ludźmi, a inaczej gdy słyszymy informacje przetworzone przez media – niestety często nieprawdziwe. Najważniejszy jest kontakt z ludźmi. Te stereotypy wynikają z niewiedzy, a niewiedza z braku kontaktu. A dzięki nam nie trzeba nigdzie jechać, by ten kontakt mieć. Chcemy skracać dystans i jednocześnie budować zrozumienie, szacunek – mówi kustosz Muzeum Azji i Pacyfiku.  

Muzyka upiększa ludzi  

– Jesteśmy w Polsce już siódmy raz. Zawsze jesteśmy z zespołem, zawsze z muzyką. Każdy raz jest piękny, a najpiękniejsi są ludzie, szczególnie ci z gór. Oni nas tu sprowadzili. Mam nadzieję, że rozumieją tę muzykę w podobny sposób jak my – mówi lider zespołu. – Wyznajemy islam, ale nasza muzyka jest dla wszystkich. Jesteśmy i chcemy być braćmi chrześcijan, żydów i wszystkich ludzi – mówią członkowie zespołu Chicaga Group. 

Oceń ten artykuł


Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

Skomentuj jako pierwszy.