Nie zapraszajmy do siebie na święta tych, o których wiemy, że będą się awanturować. Warci jesteśmy tego, by w Boże Narodzenie cieszyć się spokojem i radością – mówi PAP benedyktyn z krakowskiego Tyńca ojciec Leon Knabit.

Zdaniem 88-letniego zakonnika w Boże Narodzenie miłość powinna szczególnie się objawić w każdym człowieku, ponieważ Bóg, zsyłając na ziemię swego syna Jezusa Chrystusa, objawił ludziom swoją nieskończoną miłość.

Według benedyktyna udane święta muszą być „pogrubione, pokolorowane życzliwością, miłością, prawdziwym ciepłem, uśmiechem, uściskami, życzeniami z serca płynącymi”. „Jednak pamiętajmy, że w święta nie da się wszystkiego nadrobić. Powinniśmy dobrze żyć przez cały rok” – podkreślił o. Knabit.

Pytany jak uniknąć kłótni w czasie świątecznym zalecił, by najlepiej nie zapraszać osób, które wiemy, że będą się awanturować. „Takiemu członkowi rodziny najlepiej tylko przesłać życzenia. Bądźmy ostrożni z zapraszaniem do siebie osób, które mogą popsuć święta” – przestrzegł duchowny z Tyńca.

W spokojnym przeżywaniu świąt – mówił benedyktyn – może przeszkodzić alkohol. „Gdy jesteśmy trzeźwi, to najlepiej rozumiemy wartości religijne i ludzkie” – powiedział.

Jak tłumaczył: „Wtedy nie mam powodu bycia zadziornym, obraźliwym, przypominania sobie i innym rozmaitych rzeczy. Poziom kultury bycia sprawdza się dobrze w takich sytuacjach i dlatego przygotowując się do świąt postarajmy się przemyśleć kto i jak się będzie zachowywał, bo warci jesteśmy tego, żeby w tych dniach był spokój i radość”.

Oceń ten artykuł


źródło: PAP

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

Skomentuj jako pierwszy.