W ciągu ostatnich 14 lat Kubę odwiedziło trzech papieży. Każdemu z nich udało się poprawić i odbudować relacje międzynarodowe wyspy. Jaka jest przyszłość tego kraju, również religijna, po śmierci jej lidera?

Kuba liczy 11 mln mieszkańców, z czego tylko 7 mln jest ochrzczonych. Najbardziej rażące jest to, że 70% społeczeństwa praktykuje synkretyzm religijny, który miesza chrześcijaństwo z kultami rodem z Afryki.

Sami bracia Castro zostali wychowani przez jezuitów. Rewolucja oddaliła ich od Kościoła, lecz relacja odbudowywała się małymi krokami dzięki kolejnym papieżom. Również za sprawą choroby i operacji, od 2006 r. Fidel Castro był bardziej skłonny do chrześcijańskiej lektury i dialogu. Mówiło się nawet o jego nawróceniu. Pomimo tego, że wyspowiadał się, jego ostatnią wolą było, by jego ciało zostało skremowane. Zmarł w wieku 90 lat, po 47 latach nieprzerwanych rządów.

Gdy zaczęła się rewolucja, większość władz kościelnych stała w opozycji do nowego rządu. Wyrzucono księży, zamknięto szkoły katolickie, zabroniono procesji i niektórych praktyk religijnych. Bycie katolikiem było wystarczającym powodem do podejrzeń o kontrrewolucję.

Konstytucja z 1976 r. oddzieliła Kościół od państwa i zaczęto tolerować relacje z Kościołem. Jednak dopiero po upadku Związku Radzieckiego w 1991 r. Fidel Castro zaczął szukać innych sojuszników międzynarodowych. „Lepszy papież niż Amerykanie” – uznali liderzy rewolucji, przechodząc przez ten ciężki etap.

W tym czasie między przedstawicielami Kościoła kubańskiego i Watykanu rozpoczął się jeden z głównych etapów dialogu. Relacje z państwem stawały się coraz stabilniejsze, a szczytem była wizyta papieża Jana Pawła II w Hawanie w styczniu 1998 r.
Karol Wojtyła przyczynił się do powrotu wyspy na arenę międzynarodową. Papież pielgrzym wypowiedział pamiętne słowa, które stały się mottem braci Castro: „Niech Kuba otworzy się na świat, niech świat otworzy się na Kubę, żeby ten naród mógł patrzeć w przyszłość z nadzieją”.

W tym samym roku odprawiono pierwszą od 1969 r. pasterkę, a dzień Bożego Narodzenia, na miesiąc przed papieską pielgrzymką, ponownie stał się świętem. Przed tą podróżą pozwolono też, by na wyspę przyleciało 60 zakonnic, umożliwiono sprawowanie Eucharystii na świeżym powietrzu, pozwolono, by kardynał i arcybiskup Hawany, Jaime Ortega, przemawiał do narodu w telewizji, a także opublikowano w gazecie orędzie papieża na Boże Narodzenie.

Jan Paweł II wpłynął całościowo na kraj, ale również na osobę Fidela Castro. Ks. Federico Lombardi SJ tak mówił o zmianie w przywódcy: „Co uderzyło mnie w sposób szczególny, to jego pragnienie słuchania. Wszyscy mogliby sobie wyobrażać, iż Castro – osoba, która mówiła dużo, lubowała się w długich przemowach – zechce także z okazji spotkania z Ojcem Świętym powiedzieć Papieżowi wiele. Ale nie, było dokładnie na odwrót. Chciał zadać następcy św. Piotra pytania, przy czym chodziło o kwestie wymagające wielkiego zasobu wiedzy, głębokie, dotyczące historii, wiary, Kościoła”.

Od tego momentu Kościół stał się kluczowym, choć dyskretnym rozmówcą na tematy takie jak uwolnienie więźniów politycznych czy otwarcie na Stany Zjednoczone.  Papież Benedykt XVI z kolei odwiedził wyspę, gdy władza była już w rękach Raula Castro. Było to w marcu 2012 r. Zaczęły się wtedy reformy pozwalające na prywatną działalność gospodarczą na Kubie. Relacje z kardynałem Ortegą stały się codziennością i to on postarał się, by kolejny papież pocałował hawańską ziemię. Joseph Ratzinger wykorzystał papieską wizytę, by spotkać się z braćmi Castro w Jubileuszowym Roku 400-lecia wizerunku Matki Bożej de la Caridad del Cobre, patronki Kuby oraz by prosić o pojednanie między Kubańczykami i skrytykować embargo gospodarcze Stanów Zjednoczonych. „Niech Kuba będzie domem wszystkich i dla wszystkich Kubańczyków” – mówił na zakończenie swojej pielgrzymki. Po jego powrocie do Watykanu świętowano na Kubie pierwszy od czasów rewolucji Wielki Piątek.

Również papież Franciszek przyczynił się do zmiany sytuacji na wyspie. Jego poczynania wzmocniły więź państwa z Kościołem jak nigdy dotąd. Głównym powodem tego było zrozumienie problemów świata oraz życzenie papieża, by biedny Kościół służył biednym. Dzięki jego staraniom Fidel Castro i prezydent Barack Obama 17 grudnia 2014r. ogłosili znormalizowanie stosunków między krajami. Niedługo potem, we wrześniu 2015r., Franciszek odwiedził te dwa kraje.

Druga wizyta w Hawanie wiązała się ze spotkaniem z patriarchą Rosji, Cyrylem I, który właśnie odwiedzał wyspę. Było to pierwsze takie spotkanie przedstawicieli Rzymu i Moskwy po schizmie z 1054 r. Tam też została podpisana wspólna deklaracja katolicko-prawosławna dotycząca takich kwestii jak prześladowanie chrześcijan na Bliskim Wschodzie, rodzina, zeświecczenie, miejsce chrześcijan w zsekularyzowanym społeczeństwie, sprawy młodzieży oraz ochrony życia.

Cały świat zastanawia się teraz, co stanie się z Kubą po śmierci jej wielkiego komunistycznego lidera. Gdy Fidel Castro zaczął słabnąć na zdrowiu, ustanowił ograniczeniu mandatów politycznych do maksymalnie 10 lat (wliczając mandat prezydencki). W takim wypadku jego brat Raúl rządził będzie jedynie do 2018 r. Wyznaczono również wiceprezydenta, Miguela Díaz-Canel, co wskazuje na nowy kierunek polityki Kuby. Będzie on zatem swego rodzaju następcą braci Castro. Czy jednak zalecenia Castro będą przestrzegane, gdy nie ma go już wśród Kubańczyków?

http://www.elespanol.com/mundo/20161126/173732730_0.html
http://www.clarin.com/mundo/Cuba-Iglesia-Fidel-firmes-relaciones_0_1694230639.html

tłum. Magdalena Zarate Rios
fot. EPA/ALEJANDRO ERNESTO

Oceń ten artykuł


źródło: elespanol.com

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze